fot. Marek Borawski

Nabożeństwo przebłagalne w Warszawie

W kościele św. Augustyna w Warszawie odbyło się nabożeństwo przebłagalne za wydarzenie, które niedawno miało miejsce w świątyni. Ksiądz proboszcz parafii w specjalnym oświadczeniu poinformował, że został wprowadzony w błąd, ponieważ zapewniano go że będzie to zamknięty pokaz strojów ślubnych.

Tymczasem w kościele odbył się typowy pokaz mody ze skąpo ubranymi modelkami w dodatku, w tle satanistycznej muzyki.

Najwyższy czas byśmy postawili sobie pytanie o to: czy i w jakim stopniu mamy głęboką świadomość żywej, prawdziwej obecności Chrystusa w Eucharystii? – powiedział ks. prof. Waldemar Chrostowski, teolog, biblista wykładowca UKSW w Warszawie.

W programie Polski Punkt Widzenia na antenie TV Trwam odniósł się do pokazu mody, jaki odbył się niedawno w kościele św. Augustyna w Warszawie.

Ksiądz proboszcz parafii w specjalnym oświadczeniu poinformował, że został wprowadzony w błąd, ponieważ zapewniano go że będzie to zamknięty pokaz strojów ślubnych. Tymczasem w kościele odbył się typowy pokaz mody ze skąpo ubranymi modelkami w dodatku, w tle satanistycznej muzyki.

Cała sprawa jak podkreśla ks. prof. Waldemar Chrostowski ma swoje źródło w postępującym przerywaniu więzi między świątynią, a Eucharystią.

– Warto zwrócić uwagę na dwa bieguny tego procesu. Z jednej strony na przestrzeni ostatniego pokolenia dzieje się tak, że Eucharystia bywa sprawowana w rozmaitych miejscach: na jakimś pieńku, stole, stoliku campingowym. Słyszałem nawet o sprawowaniu Eucharystii podczas pielgrzymki w autokarze, który jechał. Osłabia to poczucie tajemnicy, także poczucia tego, czym jest Eucharystia. Z drugiej strony są ruchy i wspólnoty w Kościele, które do sprawowania Eucharystii unikają Kościołów, unikają świątyni – tłumaczył ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Tymczasem jak wskazuje ksiądz Waldemar Chrostowski sensem świątyni jest obecność Pana Jezusa w Eucharystii.

– Najwyższy czas, byśmy postawili sobie pytanie – w Roku Wiary jest ono niezwykle istotne – o to, czy i w jakim stopniu mamy głęboką świadomość żywej, prawdziwej obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Do tego w gruncie rzeczy sprowadza się to, co się wydarzyło w warszawskim kościele. To nie jest tylko sprawa między organizatorami a proboszczem, czy kapłanami. Jest to w dużej mierze sprawa wewnątrzkościelna, która nakazuje nam ogromną czujność. Świątynia jest wybudowana dla sprawowania Eucharystii. Jej sensem jest obecność Eucharystycznego Jezusa – dodał ksiądz profesor.

Warto też przypomnieć szczególną historię kościoła pw. św. Augustyna w Warszawie. Nasz Dziennik przypomniał dziś, że kapłani pracujący w nim w czasie II wojny światowej oddali życie za to, że pomagali Żydom. Budynek był podpalony, a nawet miał być wysadzony, a jednak ocalał. Pod koniec lat 50. nad świątynią ukazywała się Matka Boża, którą wierni nazwali Muranowską Współczującą Miłosierną.

RIRM

drukuj