fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Ministrowie przedstawią wyniki COP21

Szefowie ministerstw środowiska i energii przedstawią dziś na posiedzeniu sejmowej komisji ds. UE informację nt. wyników 21. konferencji klimatycznej. Przywódcy blisko 200 państw zgodzili się, aby chronić zasoby naturalne, a co za tym idzie klimat.

Minister środowiska, prof. Jan Szyszko, w „Polskim Punkcie Widzenia” na antenie TV Trwam powiedział, że to porozumienie powraca do konwencji klimatycznej. Przewiduje ona racjonalne gospodarowanie zasobami przy mniejszej emisji CO2.

– Umowa mówi, że każde z państw ma uczestniczyć w procesie polityki klimatycznej, czyli racjonalnego działania, by tego dwutlenku węgla emitować mniej, a z drugiej strony, żeby go pochłaniać – po to, żeby generalnie lepiej nam się żyło. I patrząc z tego punktu widzenia, mamy wszystko: i zasoby energetyczne, które możemy racjonalnie użytkować, i ogromne bogactwo w formie lasów, które są zinwentaryzowane i dokładnie możemy powiedzieć, ile w tej chwili pochłaniają, a ile mogą, jeśli zmienimy w odpowiedni sposób gospodarowanie tymi lasami. Tak więc jesteśmy wzorem dla świata w zakresie zrównoważonego rozwoju – powiedział minister środowiska.

Wiceminister Paweł Sałek, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej, wyraził zadowolenie, że w paryskim dokumencie nie pojawił się zapis o dekarbonizacji.

– Takiego zapisu w ogóle w tym dokumencie nie ma, on nie funkcjonuje. Był on jedynie dyskutowany na etapie zupełnie początkowym, jeszcze przed rozpoczęciem konferencji paryskiej. Dlatego też my, jeśli chodzi o swoje surowce i złoża naturalne, o węgiel, jesteśmy zabezpieczeni. Każde z państw ma w tym momencie możliwość swobodnego kształtowania swojego tzw. miksu energetycznego. Natomiast, nie ukrywam, dyskusje były trudne – przyznał Paweł Sałek.

Porozumienie klimatyczne z Paryża jest pierwszym, pod którym podpisało się większość państw odpowiedzialnych za największą emisję CO2 m.in. USA i Chiny.

RIRM

drukuj