ME: ruszyły prace nad mikroklastrami energetycznymi

Powstaje grupa robocza, która ma wypracować rozwiązania pilotażowe dla lokalnych mikroklastrów energii. Mają się one przysłużyć poprawie bezpieczeństwa energetycznego, głównie na terenach wiejskich.

W resorcie energii ruszyły prace nad wsparciem rozwoju lokalnych mikroklastrów energetycznych (LME). Ich powstanie zapowiedział w lutym wiceminister energii Andrzej J. Piotrowski.

Podczas spotkania przedstawicieli resortów energii, rolnictwa środowiska i NFOŚiGW ze stroną społeczną Piotrowski podkreślił, że lokalny mikroklaster energii ma być – w rozumieniu resortu – „porozumieniem podmiotów oferujących usługi w obszarze wytwarzania, dystrybucji, magazynowania i zaopatrzenia w energię i paliwa na obszarze lokalnym”.

Ich istnienie ma zwiększyć bezpieczeństwa energetyczne, ale jednocześnie być opłacalne ekonomicznie, służyć lokalnej społeczności i przyczyniać się do zrównoważonego rozwoju.

„Oczekujemy, że wynikiem dyskusji na ten temat powinna być definicja, która będzie wypadkową podejścia wszystkich zainteresowanych tym obszarem stron i stanie się dobrą podstawą do przygotowania odpowiednich uregulowań i instrumentów wspomagania rozwoju – powiedział Andrzej J. Piotrowski.

Wiceszef resortu energii podkreślił, że głównym celem stworzenia mikroklastrów jest potrzeba zrównoważenia energetycznego, głównie na terenach gmin wiejskich.

„Liczymy, ze dokona się to poprzez organizację wytwarzania energii, dystrybucji i zakupu na poziomie lokalnym – zauważył Andrzej J. Piotrowski.

Jak dodał, istotnymi kwestiami są także sprawy związane z określeniem charakteru współpracy z gminami. Zauważył, że osobną kwestią jest sposób finansowania LME.

„Musimy zastanowić się, czy będą to środki z RPO, konkretne instrumenty dedykowane LME utworzone we współpracy z NFOŚiGW, czy może fundusze norweskie” – dodał wiceminister.

W trakcie spotkania postanowiono stworzyć trzy grupy robocze. Pierwsza ma zająć się kwestiami związanymi z zagadnieniami definicji i koncepcji mikroklastra, druga sprawami prawno-finasowymi, z kolei trzecia – pilotażowymi wdrożeniami.

Jak mówił w lutym Andrzej J. Piotrowski, mikroklastry produkujące energię z OZE miałyby powstawać na terenach mających ograniczony dostęp do mediów, co zwiększa ich koszty dla odbiorców końcowych.

Takie podmioty miałyby funkcjonować jako „nie jako zespoły niepowiązanych ze sobą, nastawionych na gwarantowane ustawowo zyski producentów prądu ze źródeł odnawialnych, lecz jako grupa, która myśli w kategoriach interesu zbiorowości lokalnej”.

„Ktoś ma śmieci, czy odpady, ktoś inny produkuje z nich ciepło. To jest pole do kreatywności, do kontaktów ze specjalistami i do wypracowania korzyści ze wspólnego podejścia. Ale nie jest zadaniem rządu, by wymyślać szczegóły. My mamy jedynie stworzyć przyjazne otoczenie dla kreatywnych ludzi” – zaznaczył Andrzej J. Piotrowski.

„Możemy za to wspierać pilotaże, możemy do współudziału w takich pilotażowych inwestycjach doprosić instytuty naukowe, firmy, resztę środowiska, by wypracować pakiet z różnymi wzorcami do przeniesienia. Takie wzorce będzie można potem prosto dostosowywać do konkretnych sytuacji w kolejnych gminach” – mówił wiceminister.

PAP/RIRM

drukuj