fot. IPN

Łódzkie: uroczystości pogrzebowe ofiary komunistycznego reżimu Józefa Domańskiego

Uroczystości pogrzebowe ofiary komunistycznego reżimu Józefa Domańskiego odbędą się w sobotę w Siedlcu k. Łęczycy (Łódzkie). Jego szczątki odkryto w 2017 r. podczas prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych IPN na cmentarzu w Lublinie.

„To pierwszy na ziemi łódzkiej pochówek ofiary totalitaryzmu komunistycznego, odnalezionej w wyniku prac prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Szczątki Józefa Domańskiego odkryto 14 listopada 2017 r. podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych na cmentarzu rzymskokatolickim przy ul. Unickiej w Lublinie” – poinformowała PAP rzeczniczka łódzkiego oddziału IPN Marzena Kumosińska.

Uroczystości pogrzebowe Józefa Domańskiego ps. Znicz, żołnierza Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, w 1952 r. skazanego na śmierć przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie, zorganizowały Gmina Łęczyca oraz IPN. Odbędą się w rodzinnych stronach Domańskiego – w miejscowości Siedlec o godz. 13.00 w kościele pw. Świętego Marcina odprawiona zostanie Msza święta, a następnie kondukt pogrzebowy przejdzie na miejscowy cmentarz parafialny.

Józef Domański – ps. Paweł, Łukasz, Znicz – urodził się 2 marca 1920 r. w pow. łęczyckim. Jego rodzice posiadali czterohektarowe gospodarstwo rolne. Ukończył siedem oddziałów szkoły powszechnej. W 1940 r. cała rodzina została wysiedlona do pow. chełmskiego, gdzie Domański pracował przy kopaniu rowów melioracyjnych i wyrębie lasu. W 1943 r. nawiązał kontakt z miejscowymi członkami AK i NSZ, jednak sam nie należał do żadnej organizacji. W marcu 1945 r. powrócił z rodziną do wsi Dąbie k. Łęczycy.

W lipcu 1946 r. pojechał w interesach na Lubelszczyznę, gdzie w Siedliszczu nawiązał kontakt z kolegami z byłego oddziału NSZ Eugeniusza Walewskiego „Zemsty”. W czasie jednego ze spotkań we wsi pojawiła się grupa operacyjna UB-WP, która poszukiwała partyzantów. Domański zbiegł wówczas z kwatery i od tej pory zaczął się ukrywać z obawy przed aresztowaniem za współpracę z podziemiem.

W sierpniu 1946 r. wstąpił do oddziału Józefa Struga ps. Ordon z Obwodu WiN Włodawa. We wrześniu 1946 r. został przeniesiony do oddziału żandarmerii Antoniego Chomy ps. Batory, a po śmierci dowódcy, w lutym 1947 r. dołączył ponownie pod komendę Ordona. W czasie amnestii 1947 r. nie ujawnił się. Po śmierci „Ordona” pozostawał kolejno pod komendą jego zastępców, Stanisława Falkiewicza ps. Ryś i Stanisława Marciniaka ps. Niewinny.

Grupa przetrwała w terenie do wiosny 1948 r. 29 maja 1948 r. Domański i Marciniak zostali zaskoczeni koło wsi Bogdanka przez grupę funkcjonariuszy KP MO w Lubartowie. W czasie wymiany ognia Domański został ranny, jednak udało mu się wycofać. Utracił jednak łączność z Marciniakiem.

Do jesieni 1949 r. Józef Domański ukrywał się samotnie na konspiracyjnych kwaterach, najdłużej w Jagodnie u Romana Dobrowolskiego ps. Ostrożny w wykopanym pod stodołą bunkrze. W listopadzie 1949 r. dołączył do oddziału Edwarda Taraszkiewicza pseud. Żelazny. W grupie pełnił funkcję skarbnika i nieformalnego zastępcy dowódcy oddziału.

6 października 1951 r. czteroosobowa grupa „Żelaznego” została osaczona na kwaterze w kolonii Żbereże k. Włodawy, przez liczącą ponad 700 ludzi grupę operacyjną UB-KBW. W wyniku walki śmierć ponieśli „Żelazny”, Stanisław Torbicz „Kazik” oraz dwóch współpracowników udzielających im schronienia.

Rannego w czasie walki i nieprzytomnego Józefa Domańskiego przetransportowano do siedziby PUBP we Włodawie. Pomimo odniesionych ran został jeszcze tego samego dnia poddany wstępnym przesłuchaniom. 10 października 1951 r. przekazano go do dyspozycji WUBP w Lublinie i osadzono w więzieniu karno-śledczym na Zamku w Lublinie. Przeszedł bardzo intensywne i ciężkie śledztwo.

14 sierpnia 1952 r. został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 12 stycznia 1953 r. w więzieniu na Zamku w Lublinie.

W ramach śledztwa prowadzonego przez lubelski IPN szczątki Domańskiego zostały odkryte i zidentyfikowane w 2017 r. podczas prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych prowadzonych na cmentarzu rzymskokatolickim w Lublinie.

PAP/RIRM

drukuj