fot. PAP/EPA

Ks. kard. Parolin o inicjatywie „Papież dla Ukrainy”

Przebywający z wizytą na Ukrainie watykański sekretarz stanu ksiądz kardynał Pietro Parolin przedstawił w Zaporożu, na południowym wschodzie tego kraju, projekt humanitarny „Papież dla Ukrainy”. Celem projektu jest m.in. niesienie pomocy ofiarom konfliktu w Donbasie.

W kwietniu na apel papieża Franciszka w kościołach Europy przeprowadzono zbiórkę pieniędzy na rzecz ludności Ukrainy, która ucierpiała z powodu trwających walk między prorosyjskimi separatystami a ukraińskimi siłami rządowymi.

Ks. kard. Parolin spotkał się dziś w Zaporożu z przesiedleńcami ze strefy konfliktu i przekazał im pozdrowienia od Franciszka.

– Przekazuję wam gorące uściski papieża. Odczujcie jego bliskość w tych ciężkich dla was chwilach. Niech bliskość Papieża pomaga wam, byście nie tracili odwagi, krocząc przez trudności – oświadczył ks. Kardynał.

Watykański sekretarz stanu wyjaśnił, że w ramach projektu „Papież dla Ukrainy” w Zaporożu powstanie sztab, który będzie udzielał potrzebującym wsparcia finansowego. Jak podkreślił, jedynym kryterium będą „potrzeby człowieka”. Prócz obwodu zaporoskiego inicjatywa ta obejmie całą wschodnią Ukrainę oraz tereny, zajęte przez separatystów.

Szczegóły dotyczące papieskiej pomocy ukraińskim przesiedleńcom zostaną zaprezentowane w piątek na konferencji prasowej w Kijowie. Tego samego dnia ks. kard. Parolin spotka się w stolicy z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.

Dzisiejsza wizyta watykańskiego sekretarza stanu w Zaporożu wpisuje się w pięciodniową wizytę na Ukrainie, którą ks. kard. Petro Parolin rozpoczął w środę. [czytaj więcej]

Ukraińskie władze oceniają, że od początku konfliktu na wschodzie Ukrainy ze swoich miejsc zamieszkania uciekło ponad milion obywateli. Są wśród nich również tzw. przymusowi przesiedleńcy z zaanektowanego przez Rosję Krymu.

Konflikt między ukraińską armią a prorosyjskimi separatystami, który rozpoczął się dwa lata temu, spowodował dotąd ponad 9,3 tys. ofiar śmiertelnych. Ponad 20 tys. osób zostało rannych. Według Kijowa w Donbasie prócz separatystów znajduje się kilka tysięcy żołnierzy regularnej armii rosyjskiej.

PAP/RIRM

drukuj