fot. Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

W. Kosiniak-Kamysz: PSL idzie do wyborów samorządowych pod własnym szyldem

Polskie Stronnictwo Ludowe do wyborów samorządowych idzie pod własnym szyldem – powiedział dziś w Szczecinie szef tej partii Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak zaznaczył, możliwa jest współpraca przy wyłanianiu kandydatów na wójtów, czy burmistrzów.

Kosiniak-Kamysz powiedział dziennikarzom, że jednym z tematów, który porusza podczas wizyty na Pomorzu Zachodnim „jest przygotowanie do wyborów samorządowych, w których idziemy pod własnym szyldem”.

„Do powiatu, do województwa idziemy jako Polskie Stronnictwo Ludowe.

Oczywiście możliwe są koalicje, współpraca na poziomie wyłaniania wspólnego kandydata na wójta, burmistrza, czy prezydenta” – dodał Kosiniak-Kamysz.

Jeżeli jest dobry gospodarz, a jest np. z komitetu obywatelskiego, nie ma powodu, żeby go nie wspierać” – zaznaczył.

Szef PSL zapowiedział także, że Stronnictwo będzie „patrzyło na ręce władzy, czy nie chce zniszczyć małych ojczyzn”.

Wycofali się z pomysłu kadencyjności, ale nie wiem, czy nie będą chcieli wprowadzić, że wybory prezydenta, wójta i burmistrza było tylko w pierwszej turze” – mówił.

Według niego, to „kpina z demokracji, wyborców i wyborów”.

Pytany o program Stronnictwa na wybory samorządowe Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że szczegółowe programy wyborcze piszą sympatycy i członkowie w „małych ojczyznach”.

Ja nie przywiozę programu dla poszczególnych gmin w żadnym województwie, bo to by było nie fair wobec tych, którzy tam żyją. Tak mogą robić te partie, które centralizują Polskę” – podkreślał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jest fundamentalna zasada dotycząca samorządności w PSL. To zasada pomocniczości, czyli przekazywanie kompetencji tam, gdzie jest to możliwe, czyli najbliżej obywatela. Państwo powinno zarządzać obronnością, spokojem wewnętrznym, ale wszystkie inne rzeczy, które są możliwe trzeba przekazać gminie, powiatowi i do województwa, a nawet do sołectwa” – kontynuował.

Kosiniak-Kamysz powiedział także, że PSL chce „wpisania województw i powiatów do konstytucji”.

Bo się szykuje zamach na powiaty; będzie chęć likwidacji powiatów np. przez zabranie powiatowych urzędów pracy czy wojewódzkiego urzędu pracy. Za chwilę ten powiat będzie tak upodlony, że kompletnie przestanie mieć znaczenie i będzie chęć jego likwidacji” – dodał.

Jeszcze dziś zaplanowano wizytę Kosiniaka-Kamysza w Kołobrzegu (zachodniopomorskie), gdzie ma się odbyć spotkanie poświęcone propozycjom PSL z zakresu polityki społecznej.

 

PAP/RIRM

drukuj