fot. flickr.com

Komisja Europejska ingeruje w sprawy Polski

Biurokraci będą się przyglądać sytuacji w naszym kraju i chcą rozpocząć dialog z polskimi władzami. To efekt nagonki polskich polityków, którzy przegrali w demokratycznych wyborach. Z kolei w lutym Parlament Europejski ma przyjąć rezolucję na temat Polski.

Po debacie w Komisji Europejskiej jej wiceszef Frans Timmermans poinformował o rozpoczęciu procedury sprawdzającej praworządności w Polsce.

– Wydaje się, że Trybunał Konstytucyjny podjął decyzje, które nie są obecnie  przestrzegane przez inne instytucje państwa. Polski ustawodawca podjął działania, które wpływają na funkcjonowanie Trybunału. Zdecydowaliśmy dziś, że Komisja Europejska przeprowadzi wstępną ocenę tej sytuacji na podstawie ram dotyczących rządów prawa – powiedział wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Premier Beata Szydło komentując tę decyzję podkreśliła, że Polska ma prawo do suwerennych decyzji m.in. ws. organizacji mediów. Polska premier zaznaczyła, że zaprasza poszczególnych komisarzy unijnych do złożenia wizyty w Polsce.

Zdaniem rzecznika rządu Rafała Bochenka nie zapadły żadne decyzje, które miałyby jakikolwiek negatywny wydźwięk na linii Warszawa-Bruksela.

– To jest orientacyjna czynność Komisji Europejskiej na bazie pewnych spekulacji, które pojawiały się w krajach zachodniej Europy. Komisja Europejska po prostu chce powziąć nieco więcej informacji na temat tego, co dzieje się w Polsce – wskazywał rzecznik rządu, Rafał Bochenek.

Ale zgodnie z traktatami unijnymi Komisja Europejska może nadzorować przestrzeganie zasad praworządności przez instytucje unijne, ale nie państwa członkowskie – podkreślił Aleksander Stępkowski, wiece szef MSZ.

Jesteśmy zainteresowani dialogiem z Komisją Europejską – zadeklarował w Brukseli minister ds. europejskich Konrad Szymański. Ale  – jak dodał  – nie  bardzo wiadomo czego komisja jeszcze nie wie sytuacji w Polsce.

– Do tej pory przekazaliśmy komisji ponad 20 stron analiz, opinii i rozumiem, że wciąż są niewystarczające. Dzisiaj wydaje mi się, że w tym dialogu potrzebujemy, by pytania były sformułowane ściśle – powiedział minister ds. europejskich Konrad Szymański.

Dzisiejszy krok ze strony Brukseli świadczy o determinacji unijnych  polityków w utrzymywaniu lewicowo – liberalnego kursu całej unii – mówił politolog prof. Piotr Niwiński.

– Prawdopodobnie będzie to znaczyło, że walka z Polską, podobnie jak walka z Węgrami, z prawicowymi rządami w tych państwach, będzie się toczyła na wszystkich możliwych frontach – wskazał prof. Piotr Niwiński.

Politolog  prof. Robert Alberski zaznaczył, że ta sprawa, to kolejny spór Unii z państwem członkowskim.

– Mamy ciągnący się kilka lat proces napiec miedzy Brukselą a Budapesztem. Mamy również problem brytyjski i referendum o ewentualnym pozostaniu czy też wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. A teraz pojawia się trzecia płaszczyzna konfliktu miedzy Warszawą a Brukselą – powiedział prof. Robert Alberski.  

19 stycznia w Parlamencie Europejskim ma z kolei odbyć się debata na temat sytuacji w Polsce. Platforma już zapowiada swoją aktywność w Strasburgu.

– Europa wie, co się dzieje w Polsce, dowie się także od nas w przyszłym tygodniu. Będziemy obecni przy tej debacie – zapowiedział Grzegorz Schetyna.

Trzeba pamiętać, że ataki zachodnich mediów i polityków na polskie media czy trybunał, to tylko pretekst, a rzeczywiście chodzi o naszą suwerenność.


TV Trwam News/RIRM

drukuj