fot. PAP/Marek Zakrzewski

Kolejne ułatwienia i formy wsparcia dla poszkodowanych w wyniku nawałnic

Premier Beata Szydło zapowiedziała zmiany przepisów podatkowych dla osób usuwających skutki nawałnic w Lasach Państwowych oraz utworzenie programu wsparcia odbudowy parków.

Państwo Ewa i Jacek Marciniakowie są właścicielami gospodarstwa rolnego w Trzecianowie w Wielkopolsce. 11 sierpnia nawałnica wyrządziła tu ogromne szkody. Sama naprawa dachu na stodole to koszt 60 tys. złotych.

– Te koszty w każdej chwili mogą się zwiększyć. Trzeba też powiedzieć o zbożu z tegorocznych żniw, które znajdowało się pod tym dachem. Z pomocą rodziny, znajomych i sąsiadów udało nam się dużą część tego zboża uratować, ale jednak są to straty bardzo duże – zaznaczył Jacek Marciniak.

Dziś gospodarstwo to odwiedziła premier Beata Szydło. Szefowa rządu spotkała się także ze samorządowcami z Wielkopolski w powiecie gostyńskim.

Teraz najważniejsze jest to, co będzie się działo w kolejnych dniach, a więc przede wszystkim szacowanie szkód i wypłacanie środków na odbudowę – wskazała Beata Szydło.

Premier zadeklarowała, że samorządy mają już przelane pieniądze dla poszkodowanych i mogą wypłacać po 6 tys. zł na pierwsze potrzeby. Szefowa rządu podpisała też rozporządzenie rozszerzające wykaz gmin, w których mogą być stosowane uproszczone procedury przy uzyskiwaniu pomocy przez osoby poszkodowane w nawałnicach. Będą także inne zmiany.

– Polecę panu ministrowi finansów, aby dokonał zmian w przepisach podatkowych w taki sposób, żeby osoby, które uzyskują pomoc ze strony Lasów Państwowych przy usuwaniu skutków w lasach prywatnych, w pozyskiwaniu drewna, również nie musiały odprowadzać od tego podatku, były z tego zwolnione – poinformowała premier Beata Szydło.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zwróciło się z apelem do producentów materiałów budowlanych, aby przekazali materiały budowlane za darmo lub utworzyli specjalne linie sprzedażowe.

– Cieszymy się bardzo z tego, że producenci materiałów budowlanych już wczoraj odpowiedzieli na nasz apel. Już są gotowi przekazać część swojej produkcji nieodpłatnie, są gotowi stworzyć specjalną dedykowaną linię sprzedażową dla poszkodowanych w tej tragedii – podkreślił minister Andrzej Adamczyk.

Minister infrastruktury zapowiedział, że przy transporcie tych materiałów będzie pomagać wojsko. W akcji pomocy poszkodowanym bierze udział ponad 450 żołnierzy.

Wiceminister Obrony Narodowej Michał Dworczyk w programie „Polski Punkt Widzenia” zagwarantował, że żołnierze będą pomagać przy odbudowie infrastruktury i zostaną tam do zakończenia prac.

– Mamy nadzieję, że do końca sierpnia uda nam się zakończyć te wszystkie prace w pierwszym etapie działań. Potem są też możliwości wykorzystania wojsk inżynieryjnych już np. do odbudowy różnej infrastruktury – wskazywał Michał Dworczyk.

Rząd krok po kroku realizuje plan pomocy poszkodowanym w nawałnicach. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak przypomniał, że zostało już wydane rozporządzenie, które upraszcza procedury administracyjne związane z remontem lub odbudową domów i mieszkań zniszczonych albo uszkodzonych w wyniku nawałnic.

– Nasi poprzednicy potrzebowali kilku miesięcy na wydanie takich aktów prawnych, my te akty prawne wydaliśmy niezwłocznie – zauważył Mariusz Błaszczak.

Od początku tragedii działania rządu krytykuje totalna opozycja. Wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak zarzuca władzom centralnym spóźnione działania i chaos.

– Potrzebna jest totalna pomoc w takim zakresie, która pozwoli na skuteczną odbudowę. Tak jak odbudowaliśmy całe wsie po trąbie powietrznej w roku 2008, czy tak jak odbudowaliśmy całe domy tysiącom obywateli po tragicznej powodzi 2010 roku – mówił Tomasz Siemoniak.

Odpowiedź Prawa i Sprawiedliwości na te zarzuty jest krótka. Jan Mosiński z Prawa i Sprawiedliwości apeluje do totalnej opozycji, aby zrezygnowała z politycznych ambicji i zaczęła ciężko pracować na rzecz usuwania skutków nawałnic.

– Opozycja sięgnęła dna (myślę, że metr mułu jeszcze pod spodem) z tą swoją jakby retoryką, która nie pomaga poszkodowanym – ocenił Jan Mosiński.

Pomoc jest bardzo potrzebna między innymi dla rolników, którzy potracili zbiory i u których zniszczone są budynki gospodarskie. Na ich odbudowę potrzebne są materiały i fundusze – przekonuje wójt gminy Sulęczyno Bernard Grucza.

Sytuacja jeszcze nie jest zadowalająca, dlatego że nie mamy energii elektrycznej we wszystkich miejscowościach i u wszystkich gospodarzy – podkreślał Bernard Grucza.

W pomoc dla rolników, którzy ucierpieli wskutek nawałnic chce się włączyć Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W czwartek przedstawi szczegółowe propozycje.

TV Trwam News/RIRM

drukuj