Kolejne kontrowersje wokół systemu viaTOLL

Według NIK i doniesień niemieckich ekspertów ponad 170 bramownic systemu viaTOLL wykonano z przemyconego surowca. Stalowe elementy konstrukcji bramownic mogą pochodzić z Chin – to nieoficjalna teza CBA i NIK.

Jak napisał jeden z dzienników, bramownice zostały wprowadzone do obrotu ze sfałszowanymi unijnymi certyfikatami przez włoską firmę, która de facto już nie istnieje. CBA bada, czy przy okazji procederu nie korumpowano urzędników Ministerstwa Infrastruktury.

Kluczową opinię wydało Ministerstwo Infrastruktury 21 marca 2011 r. „Urzędnicy ówczesnego ministra Cezarego Grabarczyka uznali, że bramownice nie będą podlegać rygorom prawa budowlanego, bo są to instalacje bezpieczeństwa ruchu drogowego” – napisał dziennik.

Według firmy Kapsch bramownice są bezpieczne i nie zostaną zdemontowane, a Ministerstwo Transportu podtrzymuje opinię, że bramownice jako instalacje bezpieczeństwa ruchu drogowego nie muszą spełniać wymogów prawa budowlanego.

Poseł Jerzy Polaczek, były minister transportu mówi, że publikacja raportu NIK budzi wiele pytań, w kilku kwestiach jest także niejasna.

– Sprawa montażu instalacji systemu viaTOLL, w raporcie NIK-u jest w mojej ocenie postanowiona w sposób bardzo niejednoznaczny, dlatego że z jednej strony NIK krytykuje kwestię – można powiedzieć – części tych instalacji i zamontowanych w Polsce przy drogach krajowych, jako zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Instalacji, gdzie Ministerstwo Transportu i Budownictwa wraz – z jak sądzę – Głównym Urzędem Nadzoru Budowlanego, wydały interpretację przepisów prawa budowlanego, iż tego rodzaju urządzenia nie wymagają pozwolenia na budowę. Można powiedzieć – trochę dosadnie – iż urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, nawet w ocenie NIK zagrażają temu ruchowi – powiedział poseł Jerzy Polaczek.

Były minister transportu zwraca również uwagę na wysokość długów Krajowego Funduszu Drogowego, pomimo faktu, iż opłaty od przewoźników krajowych i zagranicznych wpływają na jego konto.

– Z drugiej strony ta Izba pozytywnie, mimo tych zastrzeżeń, oceniła sam system. To wymaga bardziej szczegółowych wyjaśnień. Dla mnie najbardziej kluczową informacją dotyczącą kontekstu systemu viaTOLL w Polsce jest przede wszystkim fakt, iż Krajowy Fundusz Drogowy, do którego wpływają środki z tytułu uiszczanych opłat przez przewoźników krajowych i zagranicznych jest z punktu widzenia finansowego bankrutem. Według informacji ministra transportu, sprzed kilku dni, saldo jego długów przekracza na koniec tego roku 42 mld zł, a w przyszłym przekroczy 50 mld zł – stwierdził poseł Jerzy Polaczek.

 

RIRM

drukuj