fot. pl.wikipedia.org

Kilka organizacji dziennikarzy skarży się do Unii ws. ustawy medialnej

Kilka organizacji zrzeszających dziennikarzy złożyło skargę do Rady Europy ws. ustawy o mediach publicznych. Wiceminister kultury Krzysztof Czabański odpowiedzialny za reformę podkreśla, że organizacje tak naprawdę nie znają jej założeń.

Do Rady Europy zwróciły się: Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich, Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy, Europejska Federacja Dziennikarzy i Komitet Ochrony Dziennikarzy. Ich zdaniem zmiany doprowadzą do utraty gwarancji niezależności publicznych mediów. Domagają się zaprzestania prac na projektem ustawy medialnej.

Poseł Jacek Świat z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu zastanawia się gdzie byli ci, którzy protestują, gdy z pracy wyrzucano doświadczonych dziennikarzy. Podkreśla, że media publiczne są dziś zaprzeczeniem tego czym powinny być.

Na razie to, co zostało wprowadzone to jest tzw. uwertura. Po pierwsze chodzi o to, by odsunąć od kierowania mediami publicznymi ludzi skompromitowanych. Po drugie, by kierownictwo mediów publicznych nie przeszkadzało, ale pomogło na budowanie prawdziwych, polskich, narodowych mediów. Ludzie, którzy dziś protestują, a siedzieli cicho, kiedy wyrzucano niezależnych dziennikarzy, kiedy media w sposób oczywisty kłamały i manipulowały, to ci ludzie nie mają moralnego mandatu się dzisiaj wypowiadać – zaznacza poseł Jacek Świat.

Ustawa przewiduje wygaśnięcie mandatów dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych mediów publicznych. Zakłada też zmniejszenie liczebności rad nadzorczych spółek medialnych, a także powoływanie ich nowych organów przez ministra skarbu państwa „do czasu wprowadzenia nowej organizacji mediów narodowych”.

Nowelizacja ustawy medialnej oczekuje na podpis prezydenta.

RIRM

drukuj