fot. flickr.com

K. Szymański: kryzys ratyfikacyjny w parlamencie brytyjskim to problem także dla UE

Kryzys ratyfikacyjny w parlamencie brytyjskim nie powinien być postrzegany jako problem tylko i wyłącznie brytyjski, to także problem dla Unii Europejskiej – ocenił podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. UE wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański.

Konrad Szymański podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. UE udzielał informacji na temat m.in. szczytu Rady Europejskiej, który odbędzie się w dniach 21-22 marca.

Odnosząc się do brexitu wiceszef MSZ podkreślił, że dyskusja na ten temat będzie uzależniona od decyzji brytyjskiego parlamentu. Pytany przez posła UED Jacka Protasiewicza o wstępny scenariusz dyskusji na temat brexitu na unijnym szczycie Konrad Szymański ocenił, że jesteśmy w środku utrzymującego się „i chyba pogłębiającego się” kryzysu ratyfikacyjnego w parlamencie brytyjskim.

Izba Gmin odrzuciła we wtorek wieczorem rządowy projekt umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Przeciwko jej przyjęciu zagłosowało 391 posłów, a za – 242 deputowanych. Brytyjska premier Theresa May potwierdziła, że w środę posłowie zagłosują nad opcją brexitu bez umowy, a w czwartek – za ewentualnym opóźnieniem brexitu. Jeśli parlament nie poprze proponowanego przez rząd porozumienia lub opóźnienia brexitu, Wielka Brytania automatycznie opuści Wspólnotę bez umowy o północy z 29 na 30 marca.

„Kryzys ratyfikacyjny nie powinien być postrzegany jako problem tylko i wyłącznie brytyjski” – powiedział wiceszef MSZ.

„Jest to problem dla Wielkiej Brytanii przede wszystkim, ale dla UE także, ponieważ intencjonalne czy nieintencjonalne wprowadzenie brexitu bezumownego będzie oznaczało bardzo poważne zaburzenia w szczególności w handlu, gdzie możemy, nawet gdybyśmy chcieli, gdybyśmy mieli taką wole, wprowadzić mechanizmów, które by w 100 proc. kompensowały straty i zaburzenia w handlu” – dodał.

Wiceszef MSZ ocenił, że przywrócenie kontroli na granicach będzie powodowało zaburzenia nie tylko regulacyjne, ale – jak mówił – czysto fizyczne, a problemów, które wystąpią w handlu, nie uda się skompensować.

Konrad Szymański podkreślił, że rozwiązania tymczasowe w zakresie dostępności rynku są przedmiotem zainteresowania obu stron.

„To, co spotyka się z bardzo poważnym oporem w brytyjskim parlamencie, to są rozwiązania nie tymczasowe z punktu widzenia brytyjskiego, ale odnoszące się do kontekstu granicy między Republiką Irlandii a Irlandią Północną, co w przekonaniu strony unijnej może być zabezpieczone tylko i wyłącznie, ze znanych nam scenariuszy, przez istnienie unii celnej, jeśli nie z Wielką Brytanią, to przynajmniej z Irlandią Północną” – dodał wiceszef MSZ.

Wśród pozostałych kluczowych tematów dyskusji na najbliższym unijnym szczycie będą kwestie gospodarczy, w tym wspólny rynek.

„Zwracamy uwagę na to, że rynek wymaga nie tylko rozwoju, ale i obrony przed falą protekcjonizmu, którą obserwujemy w wielu państwach członkowskich. Czasami ta fala protekcjonistyczna jest również obecna w instytucjach europejskich” – mówił Konrad Szymański.

Wiceszef MSZ spośród pozostałych kwestii istotnych z punktu widzenia polskiego rządu, ma być rynek cyfrowy, w tym rozwój sztucznej inteligencji. W tym kontekście jako istotne wymienił uznanie swobody przepływu danych osobowych. Konrad Szymański poinformował również, że na szczycie dyskutowana będzie także przyszłość polityki przemysłowej i klimatu, relacje zewnętrzne, w tym szczyt UE-Chiny oraz postęp w zakresie zwalczania dezinformacji, 10-lecie Partnerstwa Wschodniego i kolejna rocznica agresji rosyjskiej na Krymie.

PAP/RIRM

drukuj