fot. wikipedia.org

K. Szymański: Czasami Tuskowi puszczają nerwy i wychodzi ze swojej roli, by wdawać się w zaczepki

Czasami puszczają nerwy szefowi Rady Europejskiej Donaldowi Tuskowi i wychodzi on ze swojej roli, by wdawać się w nieuzasadnione i niesprawiedliwe zaczepki; to niezgodne z rolą, którą pełni – tak wiceszef MSZ Konrad Szymański odniósł się w Radiowej Jedynce do komentarza Donalda Tuska w sprawie Marszu Niepodległości w Białymstoku.

Pierwszy marsz równości przeszedł w sobotę po południu ulicami miasta pod hasłem „Białystok domem dla wszystkich”. Przejście uczestników wydarzenia kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć gazu. W stronę uczestników rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa.

Były premier Donald Tusk odnosząc się do tych zajść napisał w niedzielę na Twitterze, że wszyscy Polacy, niezależnie od poglądów muszą powiedzieć: „dość przemocy!”.

„Kibole, antysemici, homofobia – nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem. Wszyscy przyzwoici Polacy, niezależnie od poglądów, muszą powiedzieć: dość przemocy!” – czytamy.

Konrad Szymański pytany dziś o komentarz do tego wpisu powiedział, że Tusk „przyzwyczaił do tego typu insynuacyjnych wystąpień w mediach społecznościowych”.

„Trzeba odnotować, że jest to całkowicie niezgodne z rolą, którą pięć lat temu na siebie przyjął. To jest absolutnie bezprecedensowe. Nie słyszałem, żeby tego typu zaczepki były stosowane wobec jakiekolwiek innego rządu, niż rządu polskiego (…). Ja rozumiem frustrację związaną z tym, że w Polsce od długiego czasu nie rządzą partyjni koledzy przewodniczącego Tuska, ale jeżeli ktoś się decyduje na rolę międzynarodową, to powinien się powstrzymać od takich komentarzy” – zaznaczył wiceszef MSZ.

Konrad Szymański pytany też, na ile opinię Tuska podzielają partnerzy europejscy, odpowiedział, że szef RE przyzwyczaił nie tylko polski rząd, do tego, że „mimo pełnienia funkcji międzynarodowych jest skory do całkowicie niestandardowych zachowań wobec rządu jednego z państw członkowskich”.

„Mam nadzieję, że wszyscy, którzy w tym procesie uczestniczą, obserwują ten proces, zauważyli, że czasami niestety nerwy puszczają i przewodniczący wychodzi ze swojej roli, by wdawać się w tego typu zaczepki nieuzasadnione, niesprawiedliwe, które mogą budzić faktycznie później niesprawiedliwe sądy innych osób (…). Byłoby znacznie lepiej, gdyby wysoko postawieni polscy politycy w takich sytuacji byli się w stanie wznieść ponad tego typu plemienne emocje” – dodał.

W niedzielę rano wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński poinformował, że w związku z wydarzeniami w Białymstoku zatrzymano 25 osób i przedstawiono zarzuty. Jak doprecyzował rzecznik podlaskiej policji nadkom. Tomasz Krupa, zatrzymano 21 sprawców wykroczeń, z czego 19 ukarano mandatami, a przeciw dwóm osobom skierowano wnioski o ukaranie do sądu. Dodał, że kolejnych czterech zatrzymanych to sprawcy przestępstw.

PAP/RIRM

drukuj