fot. flickr.com/Ministerstwo Obrony

Jest odpowiedź na list byłych szefów MON

 

List byłych ministrów obrony, w którym domagano się dymisji ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, to próba ukrycia wieloletnich rażących zaniedbań – napisali w odpowiedzi m.in. szef MSZ Witold Waszczykowski i były szef MON-u Jan Parys.

Zdaniem autorów odpowiedzi, list byłych ministrów to próba uderzenia w proces niezbędnych reform, wprowadzanych przez obecnego szefa MON.

Wskazują oni, że osiem lat rządów PO-PSL przyniosło m.in. osłabienie współpracy wojskowej z USA, redukcję stanu osobowego wojska oraz zaniechanie szkolenia rezerw.

Poseł Michał Jach, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, podkreśla, że odpowiedź potwierdza informacje z audytu MON-u, natomiast w liście byłych ministrów nie ma rzeczowego odniesienia się do audytu, tylko personalne ataki wymierzone w rząd PiS.

– Nie odpowiadali na żadne zarzuty, nie podważyli żadnego z wymienionych przez ministra Antoniego Macierewicza zarzutów. To świadczy o działaniu absolutnie nieakceptowalnym. Tu chodzi o bezpieczeństwo państwa, a byli ministrowie, którzy napisali ten pierwszy, list walczą w takiej bieżącej walce politycznej. Obrona narodowa nie powinna absolutnie podlegać bieżącej walce politycznej. Obrona narodowa i polityka zagraniczna – tutaj ci ludzie wpisali się w najgorsze przypadki w naszej polskiej historii. Dobrze się stało, że powstała ta odpowiedź, ale uważam, że nie powinniśmy na forum publicznym prowadzić walki politycznej na bazie obrony narodowej – mówi poseł Michał Jach.          

Pod listem byłych ministrów obrony podpisali się m.in. Bronisław Komorowski, Tomasz Siemoniak oraz Radosław Sikorski.

W minioną środę w Sejmie minister przedstawił wyniki audytu w MON-ie.  Mówił m.in., że gdy obejmował resort, Siły Zbrojne RP nie posiadały zdolności zapewnienia bezpieczeństwa terytorium państwa, obszaru powietrznego, kluczowych obiektów kierowania państwem, ani cyberprzestrzeni.

RIRM

drukuj