fot. Mirosław Politowski

J. Gowin: wynik wyborów parlamentarnych jest całkowicie otwarty

Wynik jesiennych wyborów parlamentarnych jest całkowicie otwarty – powiedział w Radiu Gdańsk wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

„Na razie za wcześnie mówić nie tylko o większości konstytucyjnej, czy o większości 3/5 pozwalającej odrzucać ewentualne weto prezydenckie. Na razie za wcześnie jest dzielić skórę na niedźwiedziu i twierdzić, że obóz Zjednoczonej Prawicy ma już wygraną w kieszeni. Przeciwnie, mamy takie poczucie z punktu widzenia każdego obozu rządowego, że kampania trwa każdego dnia, bo główną formą zabiegania o poparcie Polaków jest po prostu dobre i sprawne rządzenie” – mówił Jarosław Gowin.

Dodał, że Kukiz’15 to „naturalny sojusznik powyborczy” dla Zjednoczonej Prawicy.

„Osobna sprawa to konstelacje przedwyborcze. Tutaj wszystko wskazuje na to, że obóz Zjednoczonej Prawicy, a więc Prawo i Sprawiedliwości, Porozumienie i Solidarna Polska pójdą własną listą, a ruch Kukiz’15 zapewne utworzy jakąś koalicję z PSL albo z bezpartyjnymi samorządowcami” – ocenił.

Jarosław Gowin odniósł się to poniedziałkowej wypowiedzi szefa klubu parlamentarnego PiS Ryszarda Terleckiego o tym, że posłowie Kukiz’15 przychodzą i proszą o przyjęcie ich do klubu PiS.

„Nie jesteśmy zainteresowani takimi pojedynczymi transferami, bo to byłoby nie fair w stosunku do Pawła Kukiza. Moje relacje z Pawłem różnie się kształtowały przez te 3,5 roku, ale nigdy nie ukrywałem mojego głębokiego uznania dla jego patriotyzmu, bezinteresowności w polityce, dlatego kaperowanie pojedynczych polityków byłoby naruszeniem dobrych zasad politycznych” – zastrzegł Jarosław Gowin.

Zapowiedział, że podczas lipcowej konwencji w Katowicach jego partia Porozumienie przedstawi szczegóły programu adresowanego do mieszkańców dużych i średnich miast.

Zdradził, że program ten będzie zawierał plan deglomeracji tj. „przenoszenia części instytucji centralnych z Warszawy do innych miast wojewódzkich, a także przenoszenie instytucji z miast wojewódzkich do mniejszych ośrodków zagrożonych utratą funkcji społeczno-gospodarczych, zwłaszcza byłych miast wojewódzkich”.

„To jest coś, co mnie boli, bo z szacunkiem do poglądów naszych oponentów i z pokorą wobec rozmaitych naszych potknięć jako obozu rządowego równocześnie cały czas uważam, że nie ma żadnego powodu, żeby w dużych miastach, chociażby w moim rodzinnym Krakowie to opozycja musiała wygrywać wybory” – dodał wicepremier.

Jego zdaniem, „bez dużych miast trudno jest rządzić w sposób mądry i skuteczny”.

„Dlatego, że w Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Poznaniu, Łodzi zakumulowany jest ogromny kapitał intelektualny, społeczny i kapitał kompetencji” – ocenił.

Jarosław Gowin nadmienił, że w propozycjach programowych Porozumienia znajdzie się także rozwój energetyki odnawialnej.

Wicepremier uważa, że obóz Zjednoczonej Prawicy czeka dyskusja na temat „roli samorządności”.

„Nie ukrywam, że ja i moja partia ma program kładący bardzo duży nacisk na wzrost kompetencji samorządów – pod tym względem zdania w obozie Zjednoczonej Prawicy – są podzielone” – dodał.

Skomentował również 21 Tez Samorządowych ogłoszonych 4 czerwca w Gdańsku podczas Święta Wolności i Solidarności.

„Nie demonizuję tego dokumentu. Uważam, że są tam elementy trafne, które są zbieżne z tym, co w styczniu ogłosiło Porozumienie podczas kongresu programowego w Krakowie. Natomiast są też istotne różnice. Dlatego, że coraz częściej w debacie publicznej pojawiają się takie koncepcje poszerzenia samorządności, które w gruncie rzeczy prowadziły do federalizacji Polski i to oceniam jednoznacznie negatywnie. Po pierwsze w konstytucji jest zapisane, że Polska jest krajem unitarnym, a po drugie nie mamy tradycji federalistycznych. A po trzecie – i to jest najważniejsze – nasze położenie geopolityczne powoduje, że Polska powinna pozostać państwem unitarnym” – powiedział.

Jarosław Gowin jest przekonany, że to „nie dyskusja o modelu państwa i zakresie uprawnień samorządów zdecyduje o wyniku jesiennych wyborów parlamentarnych”.

„O tym wyniku przesądzi ocena Polaków wystawiona naszemu rządowi – czy my dobrze działamy w interesie normalnych Polaków, czy coś jednak istotnego szwankuje. Na razie ta ocena jest pozytywna. Ale jeszcze raz podkreślam – wynik jesiennych wyborów jest całkowicie otwarty” – ocenił wicepremier.

PAP/RIRM

drukuj