fot. PAP

Izba Gmin zagłosuje ws. wprowadzenia tzw. małżeństw homoseksualnych

W Wielkiej Brytanii trwa szeroka dyskusja publiczna nad wprowadzaniem tzw. małżeństw homoseksualnych. Kwestia ta budzi wiele kontrowersji w społeczeństwie – stwierdził  Paweł Kotarba mieszkaniec Londynu.

Dziś Brytyjska Izba Gmin będzie głosować nad projektem ustawy w sprawie wprowadzenia tzw. małżeństw homoseksualnych.

Kwestia ta bardzo podzieliła współrządzącą w Wielkiej Brytanii Partię Konserwatywną, ale projekt najpewniej zostanie uchwalony dzięki poparciu laburzystów i liberalnych demokratów. Po ewentualnym przyjęciu przez Izbę Gmin ustawa trafi do Izby Lordów.

Paweł Kotarba z Londynu, mówi, że opinia publiczna podejmuje wiele inicjatyw informacyjnych dotyczących zagrożeń związanych z wprowadzeniem tzw. małżeństw homoseksualnych. Podzieleni są także politycy.

Z tego co słyszałem to jest kilku lordów, którzy bardzo mocno sprzeciwiają się zmiany podejścia do instytucji małżeństwa i zmiany definicji ustawy o małżeństwie. Wydaje mi się, że to nie jest jakaś miażdżąca przewaga tych środowisk, które chcą tych zmian. Myślę, że  tutaj ma miejsce nacisk opinii publicznej. W Wielkiej Brytanii powstało coś takiego jak koalicja dla małżeństw. Zjednoczyły się różne kościoły. Wiem, że ludzie z kościoła anglikańskiego, katolickiego oczywiście Polacy biorą bardzo czynny udział w tej akcji. Były zbierane podpisy wysyłane do premiera Camerona. Odbywają się też debaty na ten temat – powiedział Paweł Kotarba.

Tymczasem jasne i zdecydowane jest stanowisko Kościoła w tej sprawie. Nowy abp Canterbury Justin Welby podtrzymał swą wcześniejszą krytykę planów brytyjskiego rządu, by zrównać w prawach małżeństwa hetero- i homoseksualne.  Wskazał równocześnie, że Kościół nie może tolerować homofobii w żadnej postaci.

Paweł Kotarba, dodaje, że w Anglii postępuje degradacja tradycyjnego modelu rodziny i szersze przyzwolenie dla tolerowania zjawisk nienormalnych takich jak tzw. małżeństwa homoseksualne.

 – Jak wiemy Wielka Brytania jest krajem, gdzie od wielu lat panuje dyktatura relatywizmu. Te środowiska liberalne bardzo naciskają na rząd i na władzę Wielkiej Brytanii. Moim zdaniem to jest moda na to, żeby być w wolnych związkach. Myślę, że jest to również kwestia uśmierzenia swojego sumienia. Jak wiemy rozpad małżeństw w Wielkiej Brytanii jest bardzo duży. Powoli zmienia się podejście do instytucji rodziny – zaznaczył Paweł Kotarba.

RIRM

drukuj