fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Instytucje UE porozumiały się ws. IV pakietu kolejowego

Sukcesem zakończyły się trójstronne negocjacje pomiędzy europarlamentem, Radą Unii Europejskiej oraz Komisją Europejską w sprawie porozumienia odnośnie do politycznej części IV pakietu kolejowego.

Zakłada ono min. wprowadzenie obowiązkowych procedur przetargowych oraz otwarcie krajowych sieci kolejowych dla operatorów z zagranicy.

Założeniem przedstawionego w 2013 r. przez KE IV pakietu kolejowego jest poprawa konkurencyjności i innowacyjności sektora kolejowego, polepszenie połączeń kolejowych pomiędzy krajami UE, a w ostateczności usunięcie barier stojących na drodze do stworzenia jednolitego europejskiego obszaru kolejowego (Single European Railway Area).

Na pakiet złożyło się sześć propozycji legislacyjnych, w tym trzy dotyczące aspektów technicznych, takich jak np. wydawanie certyfikatów bezpieczeństwa czy ujednolicenie standardów technicznych na kolei, i trzy tzw. polityczne, czyli odnoszące się do kwestii zarządzania sieciami kolejowymi i otwarcia rynku krajowych przewozów pasażerskich na podmioty z zewnątrz.

Część techniczna IV pakietu kolejowego została przyjęta niemal bezproblemowo – w grudniu 2015 r. państwa członkowskie przyjęły swoje stanowisko w tej sprawie, pozostaje jeszcze ostateczne zatwierdzenie przez Parlament Europejski. Głosowanie miało się odbyć w ubiegłym tygodniu na sesji plenarnej PE w Strasburgu, zostało jednak przesunięte tak, aby posłowie mogli zagłosować za przyjęciem całego pakietu.

Dłużej natomiast trwały dyskusje o politycznych aspektach porozumienia. Trójstronne negocjacje pomiędzy instytucjami unijnymi a ministrami spraw zagranicznych krajów członkowskich toczyły się od października ub.r., a zakończyły we wtorek. Po siedmiu godzinach rozmów instytucjom UE i przedstawicielom państw członkowskich udało się wypracować ostateczny kompromis co do kształtu nowych przepisów. Wtorkowe spotkanie zakończyło się w nocy przyjęciem nieformalnego porozumienia pomiędzy PE, KE i Radą UE.

Zgodnie z założeniami pakietu firmy unijne działające w sektorze kolei nie będą ograniczone do działania jedynie na rodzimym rynku, ale będą miały dostęp do sieci kolejowej we wszystkich krajach członkowskich. W rezultacie, będą mogły oferować zarówno własne usługi (np. nowe przewozy na danej trasie), jak i starać się o kontrakty publiczne na równi z lokalnymi przewoźnikami.

Wtorkowe negocjacje dotyczyły także długości okresu przejściowego, czyli tego, od kiedy nowe regulacje miałyby zacząć obowiązywać. Parlament Europejski postulował, aby kraje członkowskie otworzyły swoje rynki w 2020 r. W ostateczności postanowiono jednak, że do 2019 r. państwa UE będą mogły podpisywać z przewoźnikami umowy na starych zasadach, na okres nie dłuższy niż do 2033 r.

Dyskutowano także o konieczności zapewnienia pracownikom kolei porządnego zaplecza socjalnego, szczególnie w sytuacji, kiedy usługi publiczne będą przejmowane przez różnych oferentów, także firmy zagraniczne.

Trylog zakończył się nieformalnym porozumieniem. Nowe przepisy musi teraz przyjąć Rada ministrów UE. Następnie przegłosowane one zostaną ponownie przez Komisję Transportu, a ostatecznie trafią pod głosowanie PE. To, kiedy to nastąpi, zależeć będzie od tego, jak szybko swoje stanowisko przyjmie Rada UE.

PAP/RIRM

drukuj