fot. PAP

Piechociński informował o sytuacji w górnictwie

80 proc. kosztów polskiego górnictwa węgla kamiennego ma charakter stały, a koszty wydobycia stale rosną – powiedział wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński, przedstawiając w Sejmie informację o sytuacji w sektorze.

Górnictwo, szczególnie na Śląsku, ma niską rentowność. Wyczerpywanie płytszych złóż zmusza do sięgania głębiej, co w naturalny sposób podnosi koszty, a ceny światowe są kształtowane przez kopalnie odkrywkowe – mówił Piechociński.

Jednocześnie zaznaczył on, że zgodnie z planowaną strategią energetyczną, do 2050 r. węgiel pozostanie w Polsce głównym źródłem energii, choć jego udział będzie malał.

Odnosząc się do tych informacji, poseł Józef Rojek z KP SP pytał o prawdziwe źródła wysokich kosztów polskiego górnictwa.

– Tu, dzisiaj, z tej mównicy pan pięknie mówi o kosztach, ale może niektórzy na tej sali wiedzą, ile wynosi naprawdę średni koszt wydobycia węgla w kopalni, a ile wynosi cena sprzedaży tego węgla powszechnie używanego. Podejrzewam, że to tak ogromna różnica, że dzisiaj się wszyscy pytamy: kto te pieniądze bierze? Chciałbym dzisiaj znać odpowiedź, bo dzisiaj górników się oskarża, że to oni są kosztowi. To nieprawda! – podkreślał Józef Rojek.

Poseł Beata Szydło z PiS-u wskazywała, że za kryzys polskiego górnictwa jest odpowiedzialny rząd PO-PSL.

– Przez 7 lat nie tylko nie wypracowaliście strategii rozwoju górnictwa, rozwoju gospodarczego, energetyki, ale doprowadziliście do tego, że dzisiaj likwidujecie ostatni bastion  polskiej gospodarki, czyli górnictwo węgla kamiennego. Mam konkretne pytanie dotyczące kopalni Brzeszcze w Małopolsce Zachodniej. Panie premierze, mówił pan bardzo dużo o rachunku ekonomicznym. Czy macie państwo rachunek społeczny tego chaosu, który wytworzyliście w tej chwili na Śląsku i w Małopolsce Zachodniej? Mówicie państwo o strefach ekonomicznych, o pomaganiu w rozwoju poszczególnych miejsc i miejscowości. Jakie to są strefy ekonomiczne, jakie to są pomysły? Czy są konkretne plany? – pytała Beata Szydło.

Poseł Beata Kempa z KP SP powiedziała, że po zrealizowaniu planu rządu dla Kompanii Węglowej, krajobraz na Śląsku będzie przypominał ten, który powstał po zlikwidowaniu stoczni.

Wystarczy pojechać do Szczecina i zobaczyć, jak wyglądają zardzewiałe żurawie (które zresztą są dzisiaj sprzedawane za bezcen) i co tam się dzieje. Pytam dzisiaj o jedną rzecz. Nie będę pytać, co wy zrobicie, bo wy już nic nie zrobicie, poza tym, że wykonacie to, co rozpoczęliście. Pytam się pana jako prezesa PSL: ile stołków wam obiecano za poparcie tej ustawy? O jednym już wiem – już się to dzieje. I proszę powiedzieć dzisiaj uczciwie narodowi, za co ta ustawa jest przehandlowana; proszę powiedzieć uczciwie, stanąć w prawdzie! – wzywała Beata Kempa.

Odpowiedzi na pytania ma udzielić wicepremier Janusz Piechociński. Wczoraj w nocy doszło już do drugiego czytania projektu ustawy, umożliwiającego realizację niekonsultowanych ze stroną społeczną rządowych planów restrukturyzacji Kompanii Węglowej.

Jeszcze dziś może dojść do głosowania nad ustawą. Blok głosowań ma się rozpocząć o godz. 21:00. Przeciwko planowi dla KW i w obronie swoich miejsc pracy protestują górnicy ze wszystkich 14 kopalń należących do tej spółki.

Wobec tej sytuacji europoseł Andrzej Duda, kandydat PiS-u na prezydenta, zaapelował w liście do prezydenta Bronisława Komorowskiego o zainicjowanie dialogu ws. ustawy o górnictwie węgla kamiennego oraz o zapowiedź jej zawetowania. Przypomniał, że prezydent jest strażnikiem konstytucji, którą rząd swoim działaniem naruszył.

– Mamy taką sytuację, ze dialog społeczny i dialog z partnerami społecznymi, czyli przede wszystkim związkami zawodowymi, został przez rząd całkowicie zaniechany. Potężny wstrząs na polskim rynku pracy, jaki w tej chwili następuje – spodziewana, realizowana przez rząd polityka pozbawienia miejsc pracy w sposób bezpośredni i w zasadzie prawie natychmiastowy ponad 10 tys. pracowników na Śląsku, ale w rzeczywistości w wyniku tego, jak szacują eksperci, co najmniej 40 tys. ludzi zatrudnionych w przemyśle okołokopalnianym, utraty pracy w związku z planowaną likwidacją kopalń – wymaga niezwłocznego powrotu do stołu rokowań. To jest mój apel do pana prezydenta – powiedział  Andrzej Duda.

Przypomnijmy, rządowy plan zakłada m.in. likwidację czterech kopalń: Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Pokój i Brzeszcze, a także przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla zwalnianych. Wszystko to kosztem ok. 2,3 mld zł.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj