fot. PAP/Leszek Szymański

Pos. M. Gosek: Min. Waldemar Żurek gra w rządowej orkiestrze i próbuje przykryć nieudolność władzy Donalda Tuska

Tragizm dotyka każdego obszaru życia publicznego, mianowicie kwestii gospodarczych czy kwestii ekonomicznych. Każdego dnia państwo polskie zadłuża się o 1,75 mld zł. Dług publiczny rośnie w sposób gigantyczny. Prokurator Generalny wskazany przez Donalda Tuska, Waldemar Żurek, gra też w tej orkiestrze rządowej, próbuje przykryć tę nieudolność – powiedział poseł Mariusz Gosek z Prawa i Sprawiedliwości w poniedziałkowym programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do Stanów Zjednoczonych formalny wniosek o tymczasowe aresztowanie i ekstradycję Zbigniewa Ziobro. Dokument przygotowała wcześniej Prokuratura Krajowa. Sprawa ma związek z rzekomymi nieprawidłowościami wokół Funduszu Sprawiedliwości. Według byłego ministra sprawiedliwości całe śledztwo jest elementem politycznej zemsty. [czytaj więcej]

– Chodzi wyłącznie o to, że są ogromne afery tego rządu. Tragizm dotyka każdego obszaru życia publicznego, mianowicie kwestii gospodarczych czy kwestii ekonomicznych. Każdego dnia państwo polskie zadłuża się o 1,75 mld zł. Dług publiczny rośnie w sposób gigantyczny. (…) Prokurator Generalny wskazany przez Donalda Tuska, Waldemar Żurek, gra też w tej orkiestrze rządowej, próbuje przykryć tę nieudolność. A jeżeli chodzi o sam wniosek o ekstradycję, to minister Zbigniew Ziobro (…) ma zaufanie do organów wymiaru sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych. Sąd federalny będzie rozpatrywał wniosek w momencie, kiedy on wpłynie. Przede wszystkim sądy federalne w USA rozpatrują kwestie formalne, także Waldemar Żurek już pewnie wie, że jest przegrany w tej sytuacji – wskazał poseł Mariusz Gosek.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnił, że „kwestie formalne są m.in. takie, które dotykają obszaru ustrojowego państwa, a w Stanach Zjednoczonych nie do wyobrażenia jest, że w Polsce został pominięty prezydent. (…) Chodzi konkretnie o art. 14 ust. 1 Ustawy Prawo o prokuraturze, według którego Prokuratora Krajowego powołuje się przy opinii prezydenta, a odwołuje za pisemną zgodą prezydenta”.

– W Stanach Zjednoczonych dowiedzą się, że u nas obecna władza nie uznaje prezydenta, nie uznaje wyroków Sądu Najwyższego, więc mamy nic innego, jak kryptodyktaturę. Na to wskazał w swoim orzeczeniu w przypadku Europejskiego Nakazu Aresztowania sędzia Dariusz Łubowski, którego z kolei później spotkały represje. (…) A zatem w pierwszej części formalnej (…) te kwestie będą zbadane. Waldemar Żurek o tym wie, natomiast wie też, że taki wniosek to są długie lata, dlatego przed wyborami nie zostanie rozstrzygnięty, no i go wysyła, żeby grać, że w Stanach Zjednoczonych już jest wniosek o ekstradycję, bo wie, że nie może też z kolei nic nie robić, także będzie w idealnej sytuacji – zwrócił uwagę gość TV Trwam.

Prokuratura Waldemara Żurka ponownie zaatakowała również posła Michała Wosia. W ubiegłym tygodniu szef resortu sprawiedliwości przekazał marszałkowi Sejmu, Włodzimierzowi Czarzastemu, wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie b. wiceministra sprawiedliwości ze względu na brak stawiennictwa w prokuraturze. Polityk PiS odparł jednak zarzuty, informując, że wezwania i odpowiedzi na swoje wnioski otrzymywał bardzo późno, a nawet po terminie.

– To też jest kuriozalna sprawa. Minister Michał Woś, który nadzorował Służbę Więzienną, jest oskarżany przez prokuraturę o to, że (…) podpułkownik został awansowany na pułkownika. Za tej władzy do tej pory, czyli przez niespełna trzy lata, takich przypadków mamy 139. (…) Jeżeli prokuratura wysyła na przykład dzisiaj wniosek, gdzie minister Michał Woś jest już w Sejmie i będzie tam do piątku, to on również ma termin tzw. awizowania. Nie jest tak, że będąc posłem na Sejmie RP, on ma mniejsze prawa. (…) Prokuratura gra od momentu, gdy nielegalnie przejęła budynek Prokuratora Krajowego – powiedział poseł Mariusz Gosek.

Polityk odniósł się przy tym także do sprawy Daniela Obajtka. Były prezes Orlenu staje dziś przed prokuraturą za obronę św. Jana Pawła II. Chodzi o wycofanie ze stacji paliw płockiego koncernu jednego z numerów antykatolickiego tygodnika „NIE”, na którego okładce znalazł się obrazoburczy wizerunek Papieża Polaka. Przed prokuraturą odbywa się także manifestacja w obronie Daniela Obajtka.

Te postępowania mają charakter polityczny za to, że Daniel Obajtek jako zarządzający w tym zakresie polskim koncernem naftowym Orlen zdecydował o cofnięciu obrzydliwego w swojej okładce i treści tygodnika „NIE” – wskazał poseł PiS.

Wśród zarzutów znalazło się także m.in. załatwianie posady dla żony dziennikarza „Gazety Polskiej”. Gość „Polskiego Punktu Widzenia” przyznał, że zna te zarzuty, ale jednocześnie zwrócił uwagę, że podczas komisji, „gdy siadamy naprzeciwko tych panów prokuratorów, to to wygląda mniej więcej tak, jak sytuacja z Dariuszem Mateckim, który wyjął setki dowodów na to, że pracował w Lasach Państwowych”.

– Widocznie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pomimo trzech czy czterech przeszukań na tyle źle przeszukała, że (Daniel Obajtek – red.) mógł zabezpieczyć sobie dokumenty na swoją niewinność. Ale w jakim kraju my żyjemy, jeżeli ktoś musi zabezpieczać dokumenty na swoją niewinność? (…) Oni są w stanie wszystko wyreżyserować, scenariusz do tego napisać. Być może już ten scenariusz mają, bo mają jakieś swoje założenia, plany. W tym zakresie nie będzie przypadków – zaznaczył Mariusz Gosek.

radiomaryja.pl

drukuj