fot. PAP/Paweł Supernak

Daniel Obajtek usłyszał zarzuty za obronę wartości chrześcijańskich. Odmówił składania wyjaśnień

Europoseł Daniel Obajtek z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że odmówił składania wyjaśnień śledczym i nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Były prezes Orlenu stawił się dziś w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Śledczy wezwali go, aby postawić mu zarzuty. Chodzi m.in. o obronę uczuć religijnych.

Europoseł Daniel Obajtek jest ścigany za wycofanie ze sprzedaży na stacjach Orlenu wydania antykatolickiego tygodnika „NIE” z obrazoburczym wizerunkiem św. Jana Pawła II na okładce.

Polityk powiedział po przesłuchaniu, że jako szef Orlenu miał prawo do podjęcia takiej decyzji.

– W tej sytuacji każdy człowiek, nawet ateista, zachowałby się podobnie. Reprezentowałem interes firmy. To nie do mnie, ale do komórki komunikacji wpływały dziesiątki wniosków. Klienci byli zdegustowani tą gazetą, że w ten sposób rani się uczucia katolików w Polsce, a państwowa firma na to pozwala. Byłem postawiony przed faktem, że zrobiłem to z wielką przyjemnością i zrobiłbym to kolejnych sto razy – oświadczył Daniel Obajtek.

Jednocześnie przed siedzibą prokuratury odbyła się manifestacja w geście solidarności z Danielem Obajtkiem. Wzięli w niej udział zwolennicy opozycji, ale też m.in. parlamentarzyści PiS. Europoseł podziękował za wsparcie.

RIRM

drukuj