Górnicy przełamali się opłatkiem

Górnicy z kopalni w Brzeszczach przełamali się symbolem błogosławionego chleba, który jest zaproszeniem do uczestnictwa we Mszy św. i przyjęcia Komunii świętej. Zwłaszcza w tym szczególnym okresie, jakim są nadchodzące Święta Bożego Narodzenia. Tak zwana masówka opłatkowa, to jedyne tego typu spotkanie w Polsce.

Ten rok dla górników pracujących w kopalni Brzeszcze nie należał do łatwych. Musieli walczyć o pracę, a co za tym idzie o swój byt i przyszłość swoich rodzin.

– Wszyscy wiedzą co tu się działo, na kopalni Brzeszcze, niepewna praca. Wszystko było niepewne, co z kopalnią, z naszymi rodzinami. Myślę, że będzie dobrze, kolejny rok będzie lepszy – powiedział Marcin Musiał, górnik.

 – Mamy nadzieję, że zaraz po świętach wejdziemy do nowego pracodawcy Tauronu. Oczekiwania dla nas i całej załogi są bardzo duże – mówią pełni nadziei górnicy.

Ci, którzy pracują w kopalni Brzeszcze przełamali się opłatkiem, prosili także o Boże błogosławieństwo na kolejny rok.

– Ponad 20 lat już się spotykamy, gdzie jako górnicza rodzina się łamiemy. Tradycja ta powstała w czasie strajku grudniowego, o ile dobrze pamiętam, to był rok 93. albo 94. Myśmy wtedy strajkowali i w trakcie Świąt Bożego Narodzenia byliśmy na kopalni – mówi przewodniczący zakładowej „Solidarności” Stanisław Kłysz.

Jak dodaje ks. Eugeniusz Burzyk, okres Świąt Bożego Narodzenia zawsze był szczególnym czasem dla górników, tak samo jest w tym roku.

– To są święta szczególne. Atmosfera rodzinna, szczególnie u nas na Śląsku, była bardzo ważna dla ludzi bardzo ciężko pracujących. Te 2-3 dni spędzone przy wspólnym stole, bez jakichś obowiązków, były bardzo ważne i wpływały na dalsze życie. Nabieraliśmy sił do codziennego życia – zaznacza ks. Eugeniusz Burzyk, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Jawiszowicach.


TV Trwam News/RIRM

drukuj