fot. PAP/ Tomasz Paczos

Dziś wchodzi w życie tzw. podatek bankowy

Nowe prawo przewiduje stawkę podatku 0,44 proc. od wartości aktywów. Daninę oprócz banków będą płacić także firmy ubezpieczeniowe i pożyczkowe, oraz SKOK-i.

Celem ustawy jest pozyskanie dodatkowego źródła finansowania wydatków budżetowych, w szczególności wydatków społecznych np. na program „Rodzina 500 plus”.

Część instytucji finansowych już zapowiedziało zmianę taryf, opłat i marż kredytów hipotecznych, co może oznaczać próbę przerzucenia kosztów podatku na klientów.

Poseł i ekonomista prof. Jerzy Żyżyński mówi, że dopiero w praktyce okaże się, w jakim stopniu instytucje finansowe zdecydują się na ten krok, który wcale nie musi być dla nich korzystny.

– Pamiętajmy, że to nie jest takie proste, dlatego że banki funkcjonują na rynku finansowym i jeszcze giełda, która nie jest obciążona dodatkowym podatkiem, czyli transakcji na giełdzie nie obciążono. Wobec tego zbyt duże obciążenie klientów (co polegałoby na ewentualnym podwyższeniu oprocentowania kredytów) spowodowałoby, że ci, którzy chcą brać kredyty, szukaliby środków gdzie indziej. Zakładamy, że działa tutaj pewna konkurencja. Tak więc na razie nie wiadomo. Wydaje mi się, że jest tutaj więcej takiego „straszenia”. Zobaczymy jak to będzie działać, jakie będą efekty – zaznacza prof. Jerzy Żyżyński.

Sprawą nieuzasadnionego podnoszenia opłat przez banki ma się zająć sejmowa komisja finansów. Posiedzenie planowane jest na luty. Oprócz przedstawicieli banków mają zostać zaproszone osoby z  Komisji Nadzoru Finansowego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

RIRM

drukuj