fot. flickr.com

Dramatyczna sytuacja chrześcijan w Syrii

Jak informuje Radio Watykańskie, co najmniej trzy tysiące wyznawców Chrystusa ucieka przed dżihadystami. Islamiści uprowadzili ponad sto rodzin. Za cierpiących chrześcijan modlił się w czasie wielkopostnych rekolekcji Ojciec Święty Franciszek.

Podczas ofensywy na północnym wschodzie Syrii dżihadyści uprowadzili ponad sto chrześcijańskich rodzin. Ekstremiści spalili dwa kościoły i setki domów należących do wyznawców Chrystusa. Pojawiają się doniesienia o gwałtach islamistów na kobietach i okrutnych mordach.

– Już nie wspomnę o sytuacji kobiet gwałconych czy sprzedawanych. Fanatycy islamscy są wzywani do tego, żeby kobiety chrześcijanki znalezione w tych miastach były gwałcone jako łup. To jest okropność, która się dzieje na naszych oczach, a my udajemy, że się nic nie stało – mówi ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Terroryści z Państwa Islamskiego od prawie roku zajmują kolejne tereny w Syrii i Iraku.

– Siła bojowników tkwi w ich głębokim przekonaniu, że islam, który przez wieki był uważany za religię, państwo i prawo, może być w tym kształcie zrealizowany w ich państwie – wyjaśnia ks. prof. Krzysztof Kościelniak, dyrektor Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ.

Fundamentaliści chcą powrotu do klasycznej wersji islamu.

– Muzułmanie toczą dyskusje czym jest istota islamu. Pojawiły się tak różne interpretacje, że wiele z nich fundamentaliści uznali za zdradę religii. Ich retoryka ma polegać na tym, że uzdrowienie sytuacji to powrót do klasycznego islamu, najlepiej ze średniowiecza, z czasów kalifów, stad nazwa kalifatu – tłumaczy ks. prof. Krzysztof Kościelniak.

„Czujemy się opuszczeni. Z powodu milczenia świata islamiści rosną w siłę, a Syria jest na krawędzi totalnego rozpadu” – oświadczył ksiądz biskup Antoine Audo z Aleppo.

 

 

TV Trwam News

 

 

drukuj