fot. flickr.com

Bytom: Policja zlikwidowała sklep z dopalaczami

Policjanci z Bytomia zlikwidowali sklep z dopalaczami, działający w wynajmowanym mieszkaniu w centrum miasta. Przejęli ponad 350 opakowań tych niebezpiecznych substancji i zatrzymali handlującego nimi młodego chorzowianina.

Jak podał w poniedziałek zespół prasowy śląskiej policji, punkt, w którym były sprzedawane dopalacze, działał w jednej z kamienic w centrum Bytomia. Zlikwidowali go policjanci z bytomskiej komendy, zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej.

Po tym, jak mundurowi wpadli na trop mieszkania, prowadzili obserwację, która utwierdziła ich w przekonaniu, że lokatorzy urządzili sobie z niego miejsce handlu dopalaczami.

„W mieszkaniu policjanci zatrzymali 22-latka oraz znaleźli ponad 350 sztuk opakowań z dopalaczami o wartości ponad tysiąca złotych” – podała policja.

Przejęte specyfiki zostaną poddane analizie w laboratorium, która określi dokładny skład tych substancji. Od wyników badań będzie zależało dalsze postępowanie w tej sprawie. Zatrzymanemu chorzowianinowi może grozić nawet do 10 lat więzienia.

To kolejny sklep z dopalaczami, zlikwidowany w ostatnich miesiącach w województwie śląskim. Np. w październiku policjanci z Katowic przejęli dopalacze, sprzedawane w lokalu przy ul. Kościuszki – zabezpieczyli 160 opakowań tych substancji. Była to już kolejna kontrola tego sklepu, tym razem zakończyła się wypowiedzeniem umowy najemcy lokalu.

Podobny punkt handlowy zamknęli w Będzinie tamtejsi policjanci wraz z przedstawicielami sanepidu, przejmując ponad 140 opakowań dopalaczy. Akcję przeprowadzono po tym, jak kupionymi w tym miejscu substancjami zatruł się 32-latek.

We wrześniu policjanci z Rybnika przejęli ponad 3,2 tys. porcji dopalaczy. Także we wrześniu na polecenie gliwickiej prokuratury zatrzymano kolejnych pięciu członków zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się handlem narkotykami i dopalaczami. Towar sprzedawano głównie w sklepach internetowych i wysyłano zamawiającym pocztą. Członkowie grupy przestępczej zarobili na tym ponad 1 mln zł.

Gang, który zajmował się m.in. produkcją dopalaczy, działał co najmniej od 2015 r. w Polsce, Czechach i innych państwach europejskich. Do wytwarzania dopalaczy członkowie grupy używali niejadalnych substancji, np. kleju. Tylko w tej jednej sprawie zabezpieczono już kilkanaście kilogramów dopalaczy i narkotyków.

PAP/RIRM

drukuj