fot. PAP/EPA

Bruksela skonkretyzuje sankcje

Od dzisiaj w Brukseli będą konkretyzowane sankcje wobec ukraińskich władz odpowiedzialnych za przelew krwi w tym kraju – poinformował premier Donald Tusk po spotkaniu z politykami różnych ugrupowań nt. Ukrainy.

Premier wyjaśnił, że chodzi o sformułowanie listy nazwisk przedstawicieli aparatu władzy, którzy zostaną objęci sankcjami. Dodał, że sankcje będą miały charakter finansowy i wizowy wobec osób odpowiedzialnych za przelew krwi na Ukrainie. UE postanowiła także objąć Ukrainę embargiem na dostawy sprzętu, który może zostać wykorzystany do represji.

Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy UE mówi, że decyzja o sankcjach to niemalże odpowiedź na środową debatę w polskim Sejmie. Nałożenie sankcji to jednak tylko półśrodki – ocenił.

– Wprowadzenie w życie sankcji jest niestety dość problematyczne. W ciągu kilku dni będzie sporządzona lista. Ona musi być opublikowana w Dzienniku Urzędowych UE.  Tymczasem ci, którzy mają być dotknięci tymi sankcjami już o tym wiedzą. Mówiąc krótko, mają kilka dni na to, żeby wytransferować swoje pieniądze z obszaru UE. Natomiast, jak było mówione wczoraj w Sejmie, najważniejszy jest gest, potępienie moralne i zwrócenie uwagi, że UE jest gotowa do wszczęcia pewnych procedur restrykcyjnych – powiedział Dariusz Sobków.

Tymczasem w Polsce widoczne są gesty solidarności z protestującymi Ukraińcami.W wielu miastach naszego kraju odbywały się wiece poparcia dla nich. Polacy wspierają również organizacje, takie jak Caritas, która zbiera fundusze na leki i żywności dla Ukraińców.

Premier Donald Tusk zaapelował, aby dzisiaj o godz. 20 w oknach polskich domów zapłonęły świeczki jako symbol solidarności z Ukraińcami i dla uczczenia pamięci ofiar wydarzeń na Ukrainie.

 

RIRM 

drukuj