PAP/EPA

Bruksela: D. Trump nieugięty ws. 2 proc. PKB na obronność

Prezydent USA powtórzył dziś, że wszystkie państwa NATO muszą wydawać 2 proc. PKB na obronność. Później powinny przejść do 4 proc. W Brukseli zakończy się dziś dwudniowy szczyt NATO.

Donald Trump odniósł się po raz kolejny do wydatków ponoszonych m.in. przez Niemcy.

„Prezydenci od lat próbowali bezskutecznie uzyskać od Niemiec i innych państw NATO zobowiązanie, by płaciły więcej na obronę przed Rosją. Płacą ułamek kosztów” – napisał prezydent USA na Twitterze.

Donald Trump powtórzył też wcześniejsze oskarżenie, że „Niemcy właśnie zaczęli płacić Rosji – krajowi, przed którym chcą być chronieni – miliardy dolarów za energię z nowego rurociągu z Rosji”.

„To nie do zaakceptowania!” – podkreślił prezydent USA.

Politolog dr Grzegorz Piątkowski zwrócił uwagę, że Amerykanie dali przywódcom Europy jasny przekaz.

– Amerykanie dają Europie jasno do zrozumienia, że nie można jednocześnie budować swojego bezpieczeństwa, jeśli chodzi o kwestie militarne i ekonomiczne w porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi, a za ich plecami budować jakąś nitkę porozumienia w postaci gazociągu Nord Stream, który nie dość, że niszczy w skrajnie duży sposób ekologię Bałtyku, zagraża żegludze, jest jednocześnie w geostrategicznym znaczeniu ciosem w plecy wbitym przez Europę Zachodnią państwom Europy Środkowej, głównie Polsce, ale też Ukrainie – zaznaczył dr Grzegorz Piątkowski.

Już przed rozpoczęciem szczytu NATO prezydent USA ostro krytykował te państwa, które nie przeznaczają 2 proc. PKB na obronność. Najmocniej uderzył w Niemcy, które wydają na ten cel nieco ponad 1,2 proc.

RIRM

drukuj