fot. wikipedia.org

Brazylia dostarczy pomoc humanitarną na granicę Wenezueli

Władze Brazylii przyjęły w poniedziałek przedstawicielkę wenezuelskiej opozycji Marię Teresą Belandrię jako oficjalną ambasador jej kraju i obiecały, że zrobią wszystko co w ich mocy, by dostarczyć na granicę Wenezueli pomoc humanitarną.

Belandria powiedziała dziennikarzom, że kilka brazylijskich instytucji rządowych zaangażuje się w operację dostarczenia pomocy, co polegać będzie między innymi na otwarciu nowego szlaku, którym transportowana jest żywność i lekarstwa. Główna trasa, jaką wysyłana jest pomoc do Wenezueli jest blokowana przez tamtejszą armię.

Żołnierze blokują most na granicy z Kolumbią, gdzie w mieście Cuctuca czeka na wjazd do Wenezueli dziesięć ciężarówek z pomocą humanitarną.

Juan Guaido, który ogłosił się tymczasowym prezydentem Wenezueli, zaapelował do wenezuelskiego wojska, by przestało popierać dotychczasowego szefa państwa Nicolasa Maduro i pozwoliło na dostarczenie do kraju pomocy humanitarnej, ale w niedzielę przyznał, że mimo jego apeli armia nadal blokuje dostawy pomocy humanitarnej.

Rząd Maduro doprowadził Wenezuelę na skraj całkowitego załamania gospodarczego.

23 stycznia na fali masowych antyrządowych protestów Guaido obwołał się tymczasowym prezydentem Wenezueli, uznając, że wybory prezydenckie z maja 2018 r., które wygrał Maduro, zostały przeprowadzone z pogwałceniem demokratycznych procedur.

Z przejęciem przez Guaido władzy nie pogodziła się Rosja, która uważa Nicholasa Maduro za jedynego prawowitego prezydenta Wenezueli.

Sankcje gospodarcze odcinają Wenezuelę od dewiz, kraj boryka się z szalejącą inflacją. Pod koniec stycznia bank centralny zdewaluował wenezuelską walutę o 50 proc. W poniedziałek AP podała, że rząd Maduro rozpoczął skupowanie w kraju dolarów za cenę przewyższającą ich wartość rynkową. Władze płacą 3303 boliwarów za dolara, a na czarnym rynku jego cena wynosi 3120 boliwarów – podaje AP, powołując się na serwis DolarToday.

Wenezuela od kilku lat pogrążona jest w kryzysie gospodarczym i społecznym, zmaga się z recesją oraz niedoborami żywności i leków. Opozycja oskarża Maduro o doprowadzenie bogatego w surowce kraju do ruiny gospodarczej. 96 proc. przychodów Wenezuela czerpie ze sprzedaży ropy naftowej, więc spadek cen surowców energetycznych w ostatnich latach znacznie pogłębił kryzys w tym kraju. USA pod koniec stycznia nałożyły jednak na sankcje na eksport ropy przez państwowy koncern naftowy PDVSA.

PAP/RIRM

drukuj