fot. PAP/Artur Reszko

Białystok: Marsz Sybiraków – w tym roku nawiązanie do rocznicy niepodległości

Ofiary deportacji nawet z czasów konfederacji barskiej i powstań narodowych upamiętniać będzie tegoroczny Międzynarodowy Marsz Pamięci Zesłańców Sybiru w Białymstoku. Osiemnasta edycja tej patriotyczno-religijnej uroczystości odbędzie się w dniach 6-7 września.

Marsz co roku upamiętnia wywiezionych na Wschód, zwłaszcza tych, którzy z zesłania nie wrócili. To inicjatywa Związku Sybiraków; organizowany jest przy wsparciu władz Białegostoku. Rokrocznie przyjeżdżają na uroczystości Sybiracy z kraju i zagranicy oraz młodzież, w tym uczniowie szkół noszących imię Związku Sybiraków. Liczba uczestników szacowana jest na kilkanaście tysięcy.

We wtorek na konferencji prasowej organizatorzy marszu zaprezentowali dziennikarzom jego tegoroczny program.

Najważniejszy punkt uroczystości stanowi przemarsz ulicami miasta, kończący się przy Grobie Nieznanego Sybiraka – jedynym w kraju takim pomniku. Zbudowano go pod koniec lat 90. ub. wieku. Jego najważniejszą częścią jest kilkumetrowy krzyż, przy którym są złożone urny z prochami nieznanych osób, które zginęły na terenie b. ZSRS. Na murze wokół pomnika znajdują się tablice poświęcone osobom ważnym dla środowiska sybirackiego.

Hasło tegorocznego marszu nawiązuje do 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i brzmi: „Przez Sybir do Niepodległej”. Ma ono upamiętniać ofiary zesłań, począwszy od XVIII wieku, licząc m.in. konfederatów barskich, uczestników insurekcji kościuszkowskiej, powstania listopadowego i styczniowego, aż do deportacji z lat 1940-56, nazywanych przez Sybiraków „Golgotą Wschodu”.

„Wypada nam przypomnieć te lata dawne, gdzie patrioci polscy, walczący o wolną i niepodległą (ojczyznę), wędrowali w kajdanach, wywożeni byli w kibitkach, byli rozstrzeliwani i wieszani” – podkreślił b. prezes Związku Sybiraków Tadeusz Chwiedź, który od początku bierze udział w organizacji marszu.

Tadeusz Chwiedź zaznaczył, że o tych wszystkich tragicznych wydarzeniach „Sybiracy chcą mówić”.

„Chcą przekazywać młodemu pokoleniu, chcą utrwalać tę pamięć poprzez marsze, spotkania w szkołach, budowanie pomników, tablic epitafijnych” – mówił.

Wśród historyków i przedstawicieli Związku Sybiraków nie ma zgodności co do liczby Polaków wywiezionych na Wschód po 17 września 1939 roku. Ci pierwsi, na podstawie różnych źródeł sowieckich szacują, że w latach 1939-41 represje sowieckie dotknęły niespełna 500 tys. obywateli polskich, z czego 320 tys. to osoby przymusowo wywiezione.

Związek Sybiraków przyjmuje – i przytacza te dane w oficjalnym zaproszeniu na XVIII Międzynarodowy Marsz Pamięci Zesłańców Sybiru – że wywiezionych w latach 1940-56 było 1,35 mln Polaków.

Odnosząc się do danych ze źródeł sowieckich, Tadeusz Chwiedź powiedział, że dokumenty NKWD od początku były fałszywe, „tak jak fałszywa była historia o mordzie katyńskim”. Podkreślił, że Związek Sybiraków nie zamierza odstąpić od podawanych przez siebie danych.

„Bo kto twierdzi inaczej, ten znowu wykrzywia historię, głosi nieprawdę, a my młodzieży musimy przekazywać prawdę historyczną na podstawie faktów, które nie dadzą się podważyć” – dodał.

PAP/RIRM

drukuj