fot. PAP/EPA

Będzie wspólne stanowisko UE ws. sytuacji w Wenezueli?

Niemcy, Hiszpania i Francja opowiedziały się za przeprowadzeniem wyborów prezydenckich w Wenezueli z zachowaniem demokratycznych gwarancji. Paryż kładzie nacisk na wypracowanie przez UE wspólnego stanowiska w tej sprawie.

Strona niemiecka opowiada się za uznaniem Juana Guaido za tymczasowego prezydenta do czasu przeprowadzenia nowych wyborów. Natomiast rząd hiszpański uważa, że należy wyznaczyć Nicolasowi Maduro nieprzekraczalny termin przeprowadzenia nowych wyborów, a jeśli się nie zgodzi, cała UE powinna uznać Guaido za tymczasowego prezydenta.

Los prezydenta Nicolasa Maduro jest już przesadzony, pytanie tylko: ile jeszcze ofiar będzie to kosztować – mówił politolog prof. Robert Alberski.

Tym razem władzy już mu się utrzymać nie uda, bo determinacja ze strony społeczeństwa jest zbyt wielka i te wystąpienia mają bardzo masowy charakter. Zwolenników prezydent już raczej nie pozyska. To już jest rozpaczliwa obrona własnej pozycji. To natomiast może trwać i pociągać za sobą ofiary. To jest najbardziej dramatyczna sytuacja. To, co powinno teraz zrobić otoczenie międzynarodowe, to jak najszybciej doprowadzić do przerwania eskalacji przemocy – zaznaczył prof. Robert Alberski.

Od środy na ulicach wielu miast Wenezueli trwają demonstracje przeciwko rządom Nicolasa Maduro, który przez opozycję oskarżany jest o doprowadzenie kraju do stanu katastrofy gospodarczej.

Przewodniczący kontrolowanego przez opozycję parlamentu Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem. Poparcie dla niego wyraziły m.in. USA, Kanada i większość państw Ameryki Łacińskiej. Po stronie Maduro opowiedziały się m.in. Meksyk, Kuba, Chiny i Rosja.

RIRM

drukuj