fot. pl.wikipedia.org

Posiedzenie Europejskiego Trybunału ws. Puszczy Białowieskiej

Komisja Europejska nie odpuszcza swojego stanowiska w sprawie Puszczy Białowieskiej. Dziś minister środowiska profesor Jan Szyszko w Europejskim Trybunale przedstawi argumenty, które przemawiają za koniecznością prowadzenia działań ochronnych na terenie Puszczy.

Pod koniec lipca Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podjął decyzję o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej na obszarach chronionych. O takie działania zabiegała Komisja Europejska. Polska nie zastosowała się do nakazu. Nasz kraj jak wskazuje prof. Jan Szyszko, broni prawa Unii Europejskiej, realizując zobowiązania wynikające z Natury 2000 konkretnie z dyrektywy ptasiej i dyrektywy habitatowej

– Działamy w tym kierunku, aby doprowadzić do sytuacji by te środowiska były takie jak w momencie wyznaczenia ich do obszaru Natury 2000 – podkreśla minister środowiska.

Zaniechanie działań ochronnych polegających m.in. na usuwaniu chorych drzew w puszczy może bowiem doprowadzić do jej całkowitej degradacji. Tego jednak nie rozumieją tzw. ekolodzy i unijni urzędnicy. Działania tzw. eurokratów wspiera totalna opozycja.

– Komisja Europejska, Trybunał Sprawiedliwości bronią polskiego dobra narodowego – Puszczy Białowieskiej, która jest zdemolowana dzisiaj przez harwestery ministra Szyszko – uważa Rafał Grupiński, poseł Platformy Obywatelskiej.

Innego zdania są przedstawiciele partii rządzącej. Michał Dworczyk, wiceminister obrony narodowej podkreśla, że działania Komisji Europejskiej to atak na nasz kraj.

– Część działań podejmowanych przez KE ws. Puszczy Białowieskiej ma charakter ataku na Polskę. Merytoryczne racje, które przedstawia minister Jan Szyszko, niestety do tej pory nie zostały uwzględnione – akcentuje przedstawiciel PiS.

Również prof. Jan Szyszko próbując odpowiedzieć na pytanie, o co tak naprawdę chodzi w całej sprawie, uważa że prawdopodobnie jest pewna wola polityczna po to żeby upokorzyć Polskę, żeby ten spór wygrać za wszelką ceną.

Socjolog Grzegorz Wiński wskazuje, że spór wokół puszczy to kolejna akcja polityczna obok Trybunału Konstytucyjnego i reformy sądownictwa.

– Jest to jeszcze jedna cegiełka do tego, aby Polskę przedstawiać w opinii publicznej Europy Zachodniej, szczególnie Francji i Niemiec jako kraj, w którym permanentnie łamane są zasady praworządności. Do niczego innego to nie służy. To jest kolejna wielka hucpa medialna rozpętana przez Brukselę – mówi socjolog.

Swoją cegiełkę do tego ataku na Polskę dorzuciła komisarz UE Elżbieta Bieńkowska. Niegdyś prominenta polityk PO stwierdziła, że Polska jest większym zagrożeniem dla UE niż Brexit.

„Brexit był wstrząsem dla wszystkich, ale teraz – i biorę pełną odpowiedzialność za te słowa – i nie mam tu na myśli Polski, lecz kraje takie jak Polska – są przedstawiane jako większe zagrożenie dla spójności UE niż Brexit”.

Wypowiedź komisarz Bieńkowskiej, która padła podczas jednego ze spotkań w Krakowie błyskawicznie podchwyciły niemieckie i francuskie media.

– Zdumiewające, że urzędnik który jeszcze nie tak dawno był członkiem rządu RP szkaluje polskie władze i de facto cały kraj w oczach zagranicznych mediów, w oczach zagranicznej opinii publicznej – akcentuje Michał Dworczyk.

Podobnych wypowiedzi do tej unijnej komisarz niestety nie brakuje.

– Ludzie, którzy oddalają się od Polski, odlatują od tej Polski, i już te relacje interpersonalne powodują, że oni mówią to czego się od nich oczekuje. Tak więc myślę, że pani Bieńkowska także zaczyna nam odlatywać, z resztą podobnie jak Donald Tusk też czasami zapędza się w swoich ocenach – uważa poseł Marek Jakubiak z Kukiz’15.

TV Trwam News/RIRM

drukuj