fot. flickr.com

BAS: Polsce przysługują reparacje od Niemiec

Polsce przysługuje odszkodowanie od Niemiec za II wojnę światową – wynika z raportu przygotowanego przez Biuro Analiz Sejmowych. Zdaniem ekspertów Polska nigdy nie zrzekła się reparacji wojennych.

Sejmowa analiza została sporządzona na wniosek posła Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusza Mularczyka. Jak wynika z treści dokumentu, Polsce należy się odszkodowanie od Niemiec.

– Polska jako kraj, który poniósł największe – w stosunku do liczby ludności, majątku narodowego – straty osobowe i materialne ze wszystkich państw europejskich, ma prawo domagania się roszczeń odszkodowawczych od Niemiec – akcentuje Arkadiusz Mularczyk.

Władze Berlina informowały w ostatnim czasie, że kwestia niemieckich reparacji dla Polski za II wojnę światową już dawno została uregulowana. Natomiast zdaniem niemieckich ekspertów, sprawa jest już przedawniona. Okazuje się jednak, że nie jest to prawdą.

– Nie jest prawdą, że te roszczenia się przedawniły, ponieważ zbrodnie wojenne się nie przedawniają nigdy. Nie jest prawdą, że Polska zrzekła się tych roszczeń w 1953 roku – wskazuje poseł PiS-u.

A to dlatego, że Polska nie była wtedy krajem suwerennym – mówi dziennikarz śledczy Witold Gadowski.

– Powiedzą pani: nie, pani nie ma prawa do tego, żeby dostać odszkodowanie za spalony dom i zamordowane dzieci, bo już jakiś złodziej w pani imieniu się zrzekł. To jest analogiczna sytuacja do tego, co dzieje się teraz w rozmowie z Niemcami – zaznacza redaktor.

Ponadto, zrzeczenie się reparacji przez Radę Ministrów PRL było niezgodne z konstytucją, ponieważ leżało to w kompetencji rady państwa. Obecnie Polska jest jedynym krajem, który formalnie nie otrzymał praktycznie żadnego odszkodowania ze strony Niemiec. Inne kraje reparacje otrzymały.

– Praktycznie wszystkim krajom europejskim, a także krajom Afrykańskim, Azjatyckim Niemcy te odszkodowania płaciły przez wiele, wiele lat, a nawet w 1995 i 2000 roku zapłaciły te odszkodowania Stanom Zjednoczonym i Izraelowi – podkreśla Arkadiusz Mularczyk.

Wtedy Niemcy nie straszyły Stanów Zjednoczonych lub Izraela, że żądanie odszkodowania za II wojnę światową może popsuć wzajemne stosunki międzynarodowe. Dlatego też dziwi obecna narracja Niemiec. Jeszcze bardziej zaskakuje jednak, że część polskiej opozycji politycznej staje murem za rządem w Berlinie.

– Nasi rodzimi zdrajcy mówią: nie, nie domagajmy się reparacji, bo to nas wykluczy ze społeczności europejskiej – tłumaczy Witold Gadowski.

Jedna sprawa jest już rozstrzygnięta: Polsce przysługują reparacje od Niemiec. Inną kwestią jest ich wysokość, która jest trudna do oszacowania. Niedawno minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak mówił o bilionie dolarów. Trudno jednak uwierzyć, że Niemcy wypłaciłyby tak ogromną sumę.

– Mamy dzisiaj tak naprawdę chyba ostatnią chwilę w tym wieku, ażeby podjąć skuteczne działania prawne na różnych polach i różnych płaszczyznach – informuje poseł Arkadiusz Mularczyk.

Działania te mogą być realizowane drogą dyplomatyczną lub sądową.

TV Trwam News/RIRM

drukuj