fot. flickr.com

Akcja pisania listów do uwięzionych chrześcijan

Organizacja Open Doors apeluje o włączenie się w akcję pisania listów do uwięzionych chrześcijan. W samym Iranie jest ich co najmniej 60.

Tamtejszy rząd określa Domowe Kościoły mianem zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Chrześcijanie są karani, więzieni oraz zmuszani do tego, aby wyrzec się wiary w Jezusa Chrystusa.

Na czas przesłuchania wywożeni są do nieznanych miejsc, ich rodziny nie wiedzą gdzie się znajdują, a wszystko to odbywa się bez obecności prawników. Co więcej, po uwolnieniu chrześcijan nadal trwa ich kontrolowanie, są oni zastraszani, a władze nakazują im opuszczenie kraju.

W takiej sytuacji konieczna jest nasza pomoc – powiedział dr Tomasz Korczyński, socjolog.

– Są to akcje, które międzynarodowe dzieło Open Doors prowadzi na szerszą skalę, ponieważ musimy sobie uświadomić, że chrześcijańscy więźniowie sumienia to punkt numer jeden. Bardzo często słyszymy o różnych akcjach organizacji libertyńskich czy lewicowych. Oni skupiają się jednak na innej przestrzeni, mniej istotnej. Dzisiaj chrześcijanie są przede wszystkim prześladowani i to oni, z powodu Jezusa, są zamykani w więzieniach, są torturowani. Puki mamy przestrzeń, puki mamy narzędzia demokratyczne, możemy się organizować, możemy pisać listy pocieszenia, możemy pisać do ambasad. Taka okazja rzadko się nadarza, że organizacja wzięła na siebie odpowiedzialność przekazania tych listów do ambasad – podkreślił dr Tomasz Korczyński.

Organizacja Open Doors szacuje, że około 100 milionów ludzi w ponad 50 krajach jest prześladowanych z powodu tego, że wierzą w Jezusa Chrystusa.

RIRM

drukuj