fot. PAP

WB: Lekarze chcą eutanazji rocznego dziecka

Brytyjscy lekarze chcą eutanazji rocznego dziecka bez zgody jego rodziców. Chłopiec jest wcześniakiem, urodzonym przed rokiem w jednym z angielskich miast. Zmaga się z poważnym uszkodzeniem mózgu.

Lekarze twierdzą, że zmiany są nieodwracalne i konieczne jest odłączenie go od sprzętu umożliwiającego mu oddychanie. Również biegli sądowi na wniosek szpitala podtrzymali tę decyzję.

Tymczasem rodzice dziecka nie godzą się na uśmiercenie ich syna. Tym bardziej, że dziecko rusza oczami i reaguje na obecność rodziców.

Dr Hanna Wujkowska, bioetyk powiedziała, że powołaniem lekarza jest ratowanie ludzkiego życia, a nie odbieranie go.

– To jest jawne zabijanie człowieka pomimo sprzeciwu ludzi, którzy chcą życia swojego bliskiego. Nawet gdyby tych osób nie było, nie było rodziców tego dziecka, to nigdy nie wolno nikogo zabijać. Komentowanie takiej sytuacji – dla mnie, jako dla lekarza – jest wyjątkowo bolesne i trudne. Nie mam żadnego usprawiedliwienia dla tego typu czynów. Lekarz zawsze jest sługą życia.  Ma zawsze leczyć, pomagać, przynosić ulgę w cierpieniu, nigdy zabijać – podkreśliła dr Hanna Wujkowska.

Jak informuje dziennik „The Independent”, ze strony lekarzy miało miejsce wiele zaniedbań w opiece nad chłopcem. Doszło nawet do zatrzymania jego akcji serca. W tej sprawie toczy się śledztwo.

RIRM

drukuj