Podatkowa pętla dla KGHM

Podatek od kopalin należy się państwu, podobnie jak kontrola nad
górnictwem, a zwłaszcza strategicznymi zasobami. Ale rząd, rekomendując
uchwaloną w Sejmie ustawę o podatku od wydobycia niektórych kopalin, czyli
właściwie od KGHM Polska Miedź, wprowadza podatek w niewłaściwy sposób – "na
dole" zamiast "na górze".

W efekcie podstawę opodatkowania będzie stanowić ilość miedzi oraz srebra
zawarta w wyprodukowanym koncentracie, a nie zyski ze sprzedanych surowców. Taka
konstrukcja podatku "wykreśli" istotną część złoża z ewidencji, tzn. zmniejszą
się zasoby do wydobycia, ponieważ nie będzie się opłacało eksploatować złóż o
gorszych parametrach. Warto pamiętać, że już dziś koszty wydobycia są dla
polskiej firmy duże. Eksploatowane złoża są coraz głębiej i są coraz mniej
zasobne. W dodatku KGHM przegrał z firmami zagranicznymi, i to dużo mniejszymi,
wyścig o koncesję na poszukiwania nowych złóż, a w praktyce także na ich
eksploatację. Część koncesji firmy konkurencyjne otrzymały na obszarach
graniczących z KGHM. Co to oznacza? Że mogą one spekulować tymi koncesjami i za
kilka lat domagać się od polskiej firmy za ich sprzedaż np. 1000 razy większej
ceny, niż same za nią zapłaciły. Negatywne skutki takiego podatku dla
opłacalności wydobycia sprawią, że za kilka lat KGHM nie będzie już miał czego
wydobywać. W efekcie ta ogromna firma zubożona dodatkowo przez podatki może
zostać przejęta przez niewielką firmę, której przyznano koncesję na kopaliny
wydobywane przez KGHM. Skojarzenia z próbą przejęcia przez Eureko kontroli nad
PZU nasuwają się same.

Zabiegałem o powołanie np. podkomisji surowców i energii przy Komisji
Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, aby zbadała sposób wydawania
koncesji na poszukiwania głównych surowców strategicznych Polski. Do tego czasu
należałoby zawiesić wydawanie wszystkich koncesji górniczych. Niestety, moje
propozycje odrzucono, podobnie jak wiele innych. Znamienne było, że na moje
pytanie o związek między własnością nowych koncesji na złoża miedzi a nowym
podatkiem minister Jan V. Rostowski nie potrafił nic odpowiedzieć.

Nałożenie takiego podatku na KGHM będzie skutkowało tym, że firmie nie będzie
się opłacało inwestowanie w przygotowanie do eksploatacji nowych, mniej
opłacalnych złóż. A do tych złóż nigdy później nie wrócimy. W efekcie za kilka
lat budowana przez wiele lat dobra firma może zostać albo przejęta, albo
zamknięta. Po wejściu w życie nowego podatku państwo uzyska 2-3 mld zł rocznie,
ale wraz z przejęciem lub upadkiem firmy stracimy co najmniej 30 mld zł.

Autor jest posłem na Sejm RP, kierownikiem Pracowni Geologii Izotopowej i
Geoekologii oraz Zakładu Geologii Stosowanej i Geochemii w Instytucie Nauk
Geologicznych na Uniwersytecie Wrocławskim. Od 2005 do 2007 r. był głównym
geologiem kraju.

Mariusz-Orion Jędrysek

drukuj