Wpisy

Sędzia Ł. Zawadzki: Stu wyspecjalizowanych prokuratorów ma się zająć ściganiem przestępstw motywowanych mową nienawiści. Nie ma w tym katalogu spraw znieważeń katolików, jak miało to miejsce w filmie z OKO.press

Stu wyspecjalizowanych prokuratorów w całym kraju ma się zająć ściganiem przestępstw motywowanych uprzedzeniami i mową nienawiści. Jednak jest to oczywiście decyzja o charakterze politycznym, a nie merytorycznym. Nie miejmy złudzeń, że grupa społeczna, religijna, wyznaniowa, czyli katolicy, będzie tu objęta jakąś szczególną ochroną, bo do tej pory po prostu tego nie było, więc wnioskujemy z faktów. W tym katalogu znalazło się kilkanaście czynów, na przykład znieważenie z powodu przynależności narodowej, przestępstwa z nienawiści, rasizm, propagowanie totalitaryzmu czy publiczne pochwalanie wypowiedzi napastniczej. Nie ma niestety w tym katalogu spraw znieważeń, uderzania w katolików, jak miało to miejsce w filmie z OKO.press – zaznaczył Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu ze Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Apelacja na korzyść byłej rzecznik SG cofnięta po osobistej interwencji min. W. Żurka

Prokuratura wycofała apelację wniesioną na korzyść kpt. Anny Michalskiej, byłej rzecznik prasowej Straży Granicznej, znieważonej i obrażonej przez aktora Piotra Zelta. Jak poinformował poseł Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości, potwierdziły się jego podejrzenia, że decyzja została podjęta na najwyższym szczeblu politycznym.

Min. Z. Bogucki: Gdy słyszę pana ministra Żurka, który mówi, że w związku z tym, iż prezydent zawetował ustawę o KRS, on ma „plan B”, to mogę tylko powiedzieć, że ten plan to jest plan bezprawia

Innego „planu B” nie ma, bo albo jest plan legalnego powołania kolejnych członków KRS zgodnie z ustawą, albo to jest „plan B”, czyli plan bezprawia. (…) Państwo ma swoje struktury, ma Konstytucję, ma ustawy, ma organy konstytucyjne, a nie grupkę interesów polityczno-korporacyjnych, która będzie mówić, co ma robić Sejm, Senat, Prezydent Rzeczypospolitej – powiedział Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, we wtorkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Sędzia K. Borszowska-Moszowska: Rząd poprzez KRS próbuje spłacić dług wyborczy wobec sędziów skupionych wokół Stowarzyszenia „Iustitia”

W kontekście wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa część władzy sądowniczej, skupiona de facto wobec Stowarzyszenia „Iustitia”, stawia warunki władzy ustawodawczej, a ta pokornie się temu poddaje. Mam nieodparte wrażenie, że to spłacanie długu wyborczego. Nie da się ukryć, że Stowarzyszenie „Iustitia” i afera o rzekomej niekonstytucyjności KRS pomogła obecnie rządzącym dojść do władzy – powiedziała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, na antenie Radia Maryja we wtorkowej audycji „Aktualności dnia”.

Pos. P. Czarnek: Mamy do czynienia z brakiem możliwości dochodzenia w Polsce sprawiedliwości przed wymiarem sprawiedliwości

Waldemar Żurek idzie już nie po bandzie, tylko poza bandą, kompletnie nie stosując żadnych przepisów prawa. Widzieliśmy postępowanie aresztowe w sprawie pana ministra Zbigniewa Ziobro. (…) Jest to niebywałe kuriozum, że można być posądzonym o 26 przestępstw, mimo że nie popełniono czynu, który byłby niezgodny z prawem – powiedział prof. Przemysław Czarnek, poseł, wiceprezes PiS, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Dr O. Kida: Środowisko sędziowskie – a raczej kilku członków stowarzyszeń o łacińsko brzmiących nazwach – domaga się od ministra Żurka rozliczenia swoich kolegów i koleżanek ze względu na to, że stracili wpływy

Konstytucjonalista dr Oskar Kida ocenił, że to, co robi Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, to próba – niedopuszczalnej konstytucyjnie oraz w prawie europejskim – dyskryminacji sędziów. W ten sposób wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej odniósł się do procedowanej w Sejmie tzw. ustawy praworządnościowej. „Środowisko sędziowskie – a raczej kilku członków stowarzyszeń o łacińsko brzmiących nazwach – domaga się od ministra Żurka rozliczenia swoich kolegów i koleżanek ze względu na to, że stracili wpływy” – mówił.

Pos. Z. Ziobro: Fakty są takie, że list gończy nie ma w ogóle do mnie zastosowania. Tutaj chodzi o hucpę, o igrzyska

Fakty są takie, że list gończy nie ma w ogóle do mnie zastosowania – po pierwsze dlatego, że nie przebywam na terytorium kraju i rządzący o tym doskonale wiedzą. Po drugie, oni mają wiedzę na temat miejsca mojego pobytu. Informacje na ten temat przekazali im obrońcy. Ta wiedza jest w dyspozycji Komisji Europejskiej, w tym sensie, że jestem objęty ochroną prawną ze strony rządu węgierskiego z racji politycznych szykan i bezprawnych, kryminalnych represji, które podejmuje rząd Tuska. Więc również ta przesłanka, która jest warunkiem wydania listu gończego, nie była spełniona, a mimo to list gończy wydali. Dlaczego? Bo chodzi tutaj o hucpę, o igrzyska organizowane w mediach – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Zbigniew Ziobro, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister sprawiedliwości.