Sędzia K. Borszowska-Moszowska: Rząd poprzez KRS próbuje spłacić dług wyborczy wobec sędziów skupionych wokół Stowarzyszenia „Iustitia”
W kontekście wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa część władzy sądowniczej, skupiona de facto wobec Stowarzyszenia „Iustitia”, stawia warunki władzy ustawodawczej, a ta pokornie się temu poddaje. Mam nieodparte wrażenie, że to spłacanie długu wyborczego. Nie da się ukryć, że Stowarzyszenie „Iustitia” i afera o rzekomej niekonstytucyjności KRS pomogła obecnie rządzącym dojść do władzy – powiedziała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, na antenie Radia Maryja we wtorkowej audycji „Aktualności dnia”.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz powiązaną z nią nowelę Kodeksu wyborczego. Koalicja rządząca przygotowała plan B. Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, poinformował o możliwej próbie, aby sędziów KRS wybrać oddolnie przez środowisko sędziowskie w ramach „starej ustawy”. Sejm miałby jedynie zatwierdzić nowych sędziów, a nie ich wybierać.
– Plan B jak bezprawny, dlatego że obecnie obowiązująca Ustawa o KRS mówi wprost, że to Sejm wybiera sędziowskich członków do Krajowej Rady Sądownictwa. Skoro konstytucja w art. 187 odsyła w tym zakresie do ustawy, to żebyśmy mogli mówić, że wybór jest zgodny z konstytucją, on musi przebiegać w zgodzie z ustawą (…). To ma wyglądać tak, jak wcześniej mówił minister sprawiedliwości. To ma być przyklepanie. Nie będzie to wybór sędziów przez Sejm, tylko to będzie potwierdzenie wyboru dokonanego przez samych sędziów. Jeszcze pojawia się sformułowanie, że Sejm ma spełnić oczekiwanie sędziów (…). Część władzy sądowniczej, skupiona de facto wobec Stowarzyszenia „Iustitia”, stawia warunki władzy ustawodawczej, a ta pokornie się temu poddaje. Mam nieodparte wrażenie, że to spłacanie długu wyborczego. Nie da się ukryć, że Stowarzyszenie „Iustitia” i afera o rzekomej niekonstytucyjności KRS pomogła obecnie rządzącym dojść do władzy. Teraz oczekują tego, że w ten sposób uda im się opanować KRS – zwróciła uwagę sędzia Kamila Kamila Borszowska-Moszowska.
Szanowni Państwo, zastanawiam się, czy ten akt poddaństwa Sejmu nie będzie de facto spłatą długów wyborczych
Pamiętamy przecież, że przedstawiciele @JudgesSsp bardzo mocno przyczynili się do wyniku wyborów parlamentarnych. Nawet ówczesny prezes @JudgesSsp z dumą stwierdził, że… pic.twitter.com/l5nkUQ0i2a— Kamila Borszowska-Moszowska (@Kamilabormosz) February 24, 2026
Wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu podkreśliła, że omawiane działania przedstawicieli rządu są „niezgodne z konstytucją. Tak wybrana Rada będzie wadliwa. Ten skład nie będzie mógł być respektowany zarówno w Polsce, jak i w trybunałach międzynarodowych”.
– Po raz kolejny stajemy się ofiarą manipulacji. Wcześniej sprzedawało nam się bajkę, że poprzednia ustawa jest niekonstytucyjna. Teraz jest mowa, iż jest ona niekonstytucyjna, ale na jej podstawie wybrani zostaną członkowie, bo to tak naprawdę nie będzie to wybór. Stowarzyszenie sędziowskie i rządzący nie chcą się przyznać, że to była fałszywa narracja, więc wymyślili sobie taką formułę. Ona jest niepokojąca. Po to jest równowaga władz, żeby całe państwo funkcjonowało w ramach demokratycznego państwa prawnego (…). Jeżeli w ten sposób wyłonionych zostanie 15 sędziów KRS, to – muszę odwołać się do słów prezesa Trybunału Konstytucyjnego – będzie to kolejna odsłona zamachu stanu – wskazała.
Sędzia Jarosław Tekliński, który startuje do Krajowej Rady Sądownictwa z listy Stowarzyszenia Sędziowie RP, poinformował na platformie X, że jego konto w mediach społecznościowych zostało ograniczone. W tym kontekście sędzia Kamila Borszowska-Moszewska napisała, że „niektóre środowiska znalazły sobie sposób na blokowanie kandydatów (…) do Krajowej Rady Sądownictwa”.
– X go blokuje, nie ma możliwości przesyłania (wszystkich treści – red.). To stało się nagle, dlatego zareagowaliśmy. Choć nie jestem członkiem Stowarzyszenia, wspieram jego listę, bo opiera się na wartościach patriotycznych i chrześcijańskich (…). Być może jest to zbieg okoliczności, ale jednak jestem podejrzliwa w tym zakresie – przyznała sędzia kandydująca w wyborach do KRS.
Szanowni Państwo bardzo proszę o uwagę, najwyraźniej niektóre środowiska znalazly sobie sposób na blokowanie kandydatów @sedziowierp do @KRS_RP ‼️Proszę zatem o zasięgi i promowanie listy @sedziowierp ‼️ https://t.co/pG65LhhCGM pic.twitter.com/wYP1AUqnTB
— Kamila Borszowska-Moszowska (@Kamilabormosz) February 24, 2026
Cała audycja z udziałem sędzi Kamili Borszowskiej-Moszewskiej dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].
radiomaryja.pl



