
Manifestacja przeciw dyskryminacji Polaków na Litwie
Przed ambasadą Litwy w Warszawie odbyła się w niedzielę manifestacja przeciwko wynaradawianiu Polaków na Litwie. Uczestnicy domagali się reakcji polskich władz.

Przed ambasadą Litwy w Warszawie odbyła się w niedzielę manifestacja przeciwko wynaradawianiu Polaków na Litwie. Uczestnicy domagali się reakcji polskich władz.

Już za tydzień Marsz Niepodległości w Warszawie. Organizatorzy wydarzenia sprzeciwiają się rozporządzeniu wojewody mazowieckiego ws. posiadania materiałów pirotechnicznych. Pojawiają się także obawy co do rządowych prowokacji. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, na Marszu nie pojawi się prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski. Media donoszą, że w wydarzeniu weźmie udział prezydent Karol Nawrocki.

Widzimy, jak od lat całą Europę trawi problem imigracji. Ten problem Europa stara się przerzucić też na inne państwa, w tym właśnie na Polskę, która jeszcze nie zmaga się aż z tak dużym wymiarem tego problemu, ale widzimy już pierwsze objawy. Hasłem „Jeden naród – silna Polska” przypominamy, że o sile państwa, o sile państwa polskiego stanowi siła narodu. Jeżeli naród jest jeden, zjednoczony, to na pewno będzie łatwiej uporać się nie tylko z tym problemem, ale [też – radiomaryja.pl] z szeregiem innych problemów – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Bartosz Malewski, prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”.

27 kwietnia ulicami Warszawy przejdzie Narodowy Marsz Życia. Telewizja Trwam objęła wydarzenie swoim patronatem.

Sąd nie uwzględnił zażalenia Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” związanego z kontrowersyjnym przeszukaniem jego siedziby przez służby we wrześniu ubiegłego roku.

Organizatorzy Marszu Niepodległości złożyli zażalenie na postanowienie stołecznego Sądu Okręgowego. Stowarzyszenie zapowiada, że zrobi wszystko, by uczestnicy Marszu przeszli 11 listopada ulicami Warszawy. O złożeniu zażalenia poinformował prezes Stowarzyszenia, Bartosz Malewski.

Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” ponownie przegrało batalię prawną ws. uczynienia Marszu zgromadzeniem cyklicznym. W związku z tym nie uzyskało ono zgody na cykliczne organizowanie zgromadzeń 11 listopada w latach 2024-2026.

Sąd w Warszawie wydał wyrok w spawie legalności władzy w Stowarzyszeniu „Marsz Niepodległości”, odwołując Roberta Winnickiego, Krzysztofa Bosaka i ich współpracowników ze struktur organizacji. Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, wyraził nadzieję, że ta sytuacja pozwoli ten nieprzyjemny obraz wewnętrznego konfliktu, który wypłynął na zewnątrz, łagodzić i doprowadzić do pojednawczych dyskusji, bo idea, która stoi za Marszem Niepodległości, jest ideą łączącą Polaków. To jest element, który wrósł się już w nasze świeckie życie i myślę, że warto o to dbać, i żeby poprzez wewnętrzne konflikty tego nie utracić – dodał.

Składamy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z bezprawną próbą przejęcia władzy w Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości – poinformował Robert Bąkiewicz.

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła, który dał zgodę na cykliczne organizowanie Marszu Powstania Warszawskiego na wniosek stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości do 2024 roku. Decyzja wojewody mazowieckiego nie spodobała się prezydentowi Warszawy, Rafałowi Trzaskowskiemu, który zaskarżył ją do stołecznego Sądu Okręgowego.

Sąd oddalił absurdalny wniosek Rafała Trzaskowskiego o delegalizację Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. To działanie polityczne, które jest skierowane przeciwko polskiej niepodległości i przeciwko patriotom. (…) Formacja polityczna reprezentowana przez prezydenta Warszawy reprezentuje interesy Berlina bądź globalistów, a nie Polski – powiedział prezes Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości, Robert Bąkiewicz, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Jeśli faktycznie doszłoby do rozwiązania Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, to byłby niewyobrażalny skandal. To znaczyłoby, że każde stowarzyszenie, każda fundacja, a być może każda partia polityczna, może – na zasadzie jakieś walki politycznej – zostać usunięta z przestrzeni publicznej. Oczywiście, atakowane są te, które odwołują się do tradycji polskiej, do naszej cywilizacji, do wiary. Na to po prostu zgodzić się nie można – mówił Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
