Wszczęto wobec mnie kontrolę całkowicie bezprawnie, ponieważ nie ma żadnych nowych informacji w mojej sprawie, które rzucałyby jakikolwiek cień. Wszystkie informacje były badane na moją prośbę przez służby – i to dwukrotnie badane. To ja prosiłem, żeby zbadać wszelkie ewentualne wątpliwości. Użyto mojej własnej chęci bycia transparentnym wobec państwa polskiego przeciwko mnie, dlatego że pan premier Tusk chciał dokonać bardzo widowiskowej czystki w korpusie dyplomatycznym bez zgody prezydenta – mówił w środowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Tomasz Szatkowski, doradca prezydenta Andrzeja Dudy, odnosząc się do trwającej rok kontroli, wskutek której odebrano mu stanowisko ambasadora Polski przy NATO, a teraz również dostęp do tajemnic państwowych. Wszystko to za sprawą anonimowego donosu sprzed lat. „To kompletny absurd, jakiś Kafka i Orwell w jednym” – ocenił urzędnik.