Wpisy

Lech Wałęsa i Adam Michnik wśród sygnatariuszy listu do D. Trumpa porównującego piątkową rozmowę w Białym Domu do przesłuchań przez Służbę Bezpieczeństwa

Były wiceszef polskiej dyplomacji, poseł Marcin Przydacz z PiS, wskazał, że list byłych więźniów politycznych do Donalda Trumpa nie poprawi naszego bezpieczeństwa. W liście otwartym opublikowanym przez byłego prezydenta, Lecha Wałęsę, znalazł się m.in. apel o wdzięczność dla Ukraińców i obronę nienaruszalności granic tego państwa.

A. Maciejewski o spotkaniu D. Trumpa z W. Zełenskim: Pan Zełenski dostał brutalną lekcję polityki zagranicznej wysokiego kalibru. Kiedy jesteśmy w gościnie – nie możemy meblować komuś mieszkania i obrażać gospodarza

Niestety, ale pan Zełenski dostał bardzo brutalną lekcję polityki zagranicznej wysokiego kalibru, gdzie – trzeba to powiedzieć jasno i wyraźnie – przez trzy lata świat Zachodu dał kredyt zaufania rządowi Ukrainy do tego, by walczył, bronił się i dążył do odparcia agresora (…). To Wołodymyr Zełenski popełnił ogromny błąd, bo to on był gościem. Niestety, ale kiedy jesteśmy w gościnie, to nie możemy meblować komuś mieszkania i obrażać gospodarza, a do tego doszło – powiedział Andrzej Maciejewski, politolog, w programie „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam.

Prof. M. Ryba o spotkaniu D. Trumpa z W. Zełenskim: Spotkanie wyglądało trochę tak, jak zachowanie prezydenta Ukrainy wobec Polski. Jak przyszedł problem, to prezydent Ukrainy porównał przywództwo państwa polskiego do współpracowników Putina

To spotkanie wyglądało trochę tak, jak wyglądało zachowanie prezydenta Zełenskiego wobec nas po gigantycznej pomocy, jakiej udzieliliśmy Ukrainie (…). Kiedy przyszedł problem, a między państwami zawsze pojawiają się jakieś konflikty interesów, to na forum ONZ prezydent Ukrainy porównał przywództwo państwa polskiego do współpracowników Putina, a więc tych, którzy chcą niszczyć Ukrainę razem z Putinem (…). W piątek Zełenski uważał, iż może grać bardzo ostro. To było bardzo ryzykowne z perspektywy Zełenskiego, bo wojna dalej się toczy, a budując przekonanie, iż znajdzie analogiczną pomoc z Niemiec czy Francji, to przecież wszyscy wiemy, że Niemcy i Francuzi byli pierwsi w sojuszu z Putinem – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca akademicki, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.