
Świat z niepokojem patrzy na Wschód
Światowa opinia publiczna z niepokojem patrzy na wydarzenia na Ukrainie. Wszyscy zadają sobie pytanie, czy Rosja dokona inwazji. Stany Zjednoczone już apelują do swoich obywateli o wyjazd z Ukrainy.

Światowa opinia publiczna z niepokojem patrzy na wydarzenia na Ukrainie. Wszyscy zadają sobie pytanie, czy Rosja dokona inwazji. Stany Zjednoczone już apelują do swoich obywateli o wyjazd z Ukrainy.

Siły rosyjskiej Floty Północnej oraz zgrupowania arktycznego rozpoczęły manewry na Morzu Barentsa i tamtejszych poligonach – poinformowała agencja TASS. W ćwiczeniach ma wziąć udział 1,2 tys. wojskowych, 30 okrętów, 140 jednostek sprzętu bojowego i 20 samolotów.

To przede wszystkim do Niemiec był adresowany projekt wspólnej przestrzeni od Władywostoku do Lizbony. Jest to projekt zjednoczenia Eurazji znany już na początku XX wieku. Moskwa ciągle stawiała na Niemcy jako swojego partnera w Europie – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Tadeusz Marczak, politolog z Akademii Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu.

Gra toczy się o to, czy Rosja Władimira Putina odtworzy swoją strefę wpływów z czasów Związku Radzieckiego. To jest główny cel działań Władimira Putina, aby dawne radzieckie republiki powróciły pod wpływy Moskwy. Patrząc szerzej, naciski geopolityczne są także takie, aby strefy wpływów w Europie zostały podzielone między Rosję i Niemcy. Dochodzi do tego jeszcze odwieczne starcie Wschodu i Zachodu. (…) Do momentu, do którego „geopolityczne płyty tektoniczne” kierowane przez USA, Chiny czy Rosję nie nachodzą na siebie zbyt gwałtownie, mamy na świecie względny spokój. Kiedy zaczynają na siebie nachodzić, jak to się dzieje dzisiaj, wówczas dochodzi do konfliktów, często również militarnych – mówił dr Bogusław Rogalski, ekspert ds. międzynarodowych, prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Napięcie wokół sytuacji na Ukrainie rośnie. Departament Stanu USA chce ewakuacji rodzin amerykańskich dyplomatów z Ukrainy. Z kolei prezydent Joe Biden zapowiada wzmocnienie wschodniej flanki NATO nawet o 50 tys. żołnierzy. Na działania Stanów Zjednoczonych odpowiada Rosja.

Żądania, które przedstawia Władimir Putin, muszą skłaniać do zdecydowanych działań. NATO musi wreszcie zacząć realizować to, do czego zostało powołane. To jest absolutne minimum (…). Mamy narzędzia gospodarcze i ekonomiczne, które są w stanie zatrzymać Władimira Putina, bo przegrywałby na rynku wewnętrznym. Rosja bardzo mocno odczułaby wprowadzenie sankcji. Pytanie, czy będą wprowadzone – powiedział Gen. dyw. Wojska Polskiego w rezerwie, Roman Polko, były szef Jednostki Wojskowej GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej, w rozmowie z redakcją informacyjną Radia Maryja.

Departament Stanu USA oświadczył, że obywatele USA nie powinni podróżować do Rosji z powodu „trwającego napięcia wzdłuż granicy z Ukrainą”.

Państwa NATO kierują na Ukrainę kolejne wsparcie militarne. Jednocześnie trwają działania dyplomatyczne mające zatrzymać eskalację konfliktu z Rosją. O modlitwę w intencji zakończenia sporu apeluje Ojciec Święty Franciszek.

Rosja stanie w obliczu poważnych sankcji gospodarczych, jeśli spróbuje zainstalować na Ukrainie marionetkowy, prorosyjski rząd – oświadczył w niedzielę zastępca brytyjskiego premiera Dominic Raab.

Premier RP Mateusz Morawiecki wskazał, że w obliczu zagrożenia ze strony Rosji kluczowa jest europejska jedność i solidarność. Szef rządu w cotygodniowym podcaście zwrócił uwagę na zagrożenie geopolityczne ze strony Rosji, z którym mierzy się obecnie cała Europa Środkowo-Wschodnia, a w szczególności Ukraina.

Tematem numer jeden w Europie jest obecnie bezpieczeństwo Ukrainy i całego regionu. Ministrowie spraw zagranicznych USA i Rosji rozmawiali dziś na ten temat w Genewie. Z kolei w Wiśle zakończyły się konsultacje prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego.

Okręty wojenne Iranu, Rosji i Chin przeprowadziły w piątek wspólne manewry na Morzu Arabskim; ćwiczono m.in. ostrzał celów powietrznych i morskich – podał irański dziennik „Tehran Times”. Manewry odbywały się na akwenie o powierzchni 17 tys. km kwadratowych.
