Wpisy

M. Maląg: W Polsce musi nastąpić renesans rodziny

W każdym z krajów Unii Europejskiej dzietność maleje, szczególnie w Polsce wskaźnik ten jest bardzo niekorzystny. Dlatego powinniśmy inwestować w rodziny, bo to podstawowa komórka dająca siłę do rozwoju danego państwa. W Polsce musi nastąpić renesans rodziny – powiedziała europoseł Marlena Maląg z Prawa i Sprawiedliwości, b. minister rodziny, pracy i polityki społecznej, w środowym programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

PiS wezwało wszystkie środowiska polityczne do podjęcia działań wspierających instytucje małżeństwa i rodziny

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości wezwali wszystkie środowiska polityczne do podjęcia wspólnych działań na rzecz wzmacniania instytucji małżeństwa i rodziny. Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Życia i Rodziny podkreślił, że są one kluczowe dla stabilności społecznej i demograficznej.

Pos. do PE M. Maląg: Aby odwrócić negatywne trendy demograficzne, rodzina powinna mieć wsparcie ze strony państwa – rodzina, gdzie jest mama i tata, a w tym związku małżeńskim rodzą się dzieci

Dane pokazują, że Polska jest najszybciej starzejącym się społeczeństwem w Unii Europejskiej. Polityka prorodzinna powinna być realizowana przez kraje członkowskie zgodnie ze swoimi wytycznymi. Sytuacja jest dramatyczna. Musimy wspierać przede wszystkim wartość rodziny, pokazywać siłę rodziny, aby w tym zmieniającym się społeczeństwie pod względem kulturowym pokazać, co jest rzeczywiście ważne. Mówimy o rodzinie, gdzie jest mama i tata, a w tym związku małżeńskim rodzą się dzieci. Taka rodzina powinna mieć wsparcie ze strony państwa. Jest wiele aspektów, którymi powinniśmy się zająć i wdrażać, aby próbować odwrócić negatywne trendy demograficzne – wskazywała Marlena Maląg, europoseł PiS, była minister rodziny i polityki społecznej, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Fundacja Mamy i Taty w raporcie „Polska wymiera. Diagnoza i medialne rozwiązania komunikacyjne” zwraca uwagę na pilną potrzebę medialnego wzmocnienia wizerunku rodziny

Fundacja Mamy i Taty zwraca uwagę na pilną potrzebę wzmocnienia wizerunku rodziny w mediach. To jedno z działań, które trzeba podjąć, by nasz kraj się nie wyludniał – wskazano w raporcie pt. „Polska wymiera. Diagnoza i medialne rozwiązania komunikacyjne”.

Prof. A. Nalaskowski o tzw. edukacji zdrowotnej: Ta seksualizacja wpisuje się w szerszy kontekst ingerowania w światopogląd dzieci. Nie trzeba dawać okazji do niszczenia systemu wartości!

„Dziecko wychowywane w domu wedle wartości chrześcijańskich i wychowywane przez rodziców, a w szkole może się spotkać z treściami, z którymi rodzice się po prostu nie zgadzają. (…) Jeżeli przeciwne wartości będą w szkole, to szkoła idzie na wojnę z rodziną” – powiedział prof. Aleksander Nalaskowski, pedagog w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. „Jestem absolutnie za wyrugowaniem tego przedmiotu ze szkoły. (…) Ta seksualizacja wpisuje się w szerszy kontekst ingerowania w światopogląd dzieci” – dodał.

M. Guziak-Nowak o tzw. edukacji zdrowotnej: O seksualności powinno się mówić przez pryzmat życia w rodzinie, odpowiedzialności i możliwości poczęcia nowego życia

Wychowanie do życia w rodzinie włożyło tematy związane z seksualnością, z płciowością człowieka, do takiego koszyczka, który podpisalibyśmy: rodzina, odpowiedzialność, małżeństwo. Natomiast w tym momencie mamy do czynienia z ruchem, który polega na tym, że tę seksualność z koszyka „rodzina” wyciągamy i wkładamy ją do innego koszyka, który jest podpisany „zdrowie”. I to jest w mojej ocenie najbardziej niebezpieczna rzecz. Przeciwko temu się najbardziej buntuję, że moje dzieci mają dostać teraz w szkole, w państwowej szkole, za pieniądze podatników, nowy paradygmat, nowy kontekst do prowadzenia rozmów o tak wrażliwych sprawach – mówiła Magdalena Guziak-Nowak, dyrektor ds. edukacji w Polskim Stowarzyszeniu Obrońców Życia Człowieka, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

M. Grabowski: Nikt nie zmusi nikogo do posiadania dzieci ze względu na poprawę sytuacji demograficznej. Z tego, co wychodzi nam z analiz i badań, to ewidentnie widać, że potrzebujemy bardziej pozytywnego klimatu dla rodziny. Rodziny potrzebują bezpieczeństwa, dlatego że czują się zagrożone

W Fundacji pracujemy teraz nad raportem, który dotyczy kwestii związanych z rodziną, małżeństwem, dzietnością. Nie do końca lubię słowo demografia, bo ono jest bardzo zimne, naukowe. Nikt nie zmusi nikogo do posiadania dzieci ze względu na poprawę sytuacji demograficznej. Z tego, co wychodzi nam z analiz i badań, to ewidentnie widać, że potrzebujemy bardziej pozytywnego klimatu dla rodziny. Rodziny potrzebują bezpieczeństwa, dlatego że czują się zagrożone m.in. przez wojnę, wszystko to, co dzieje się wokoło, brak pewności, brak rozwiązań systemowych, które dają zabezpieczenie rodzinom. To wszystko przyczynia się do tego, że faktycznie jest jakiś lęk przed posiadaniem dzieci – mówił Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

[Nasz Dziennik] Prof. G. Kucharczyk: Problemy demograficzne są konsekwencją tego, co się dzieje w umysłach i sercach ludzkich

Problemy demograficzne są konsekwencją tego, co się dzieje w umysłach i sercach ludzkich. Błogosławiony Prymas Stefan Wyszyński, jeszcze jako biskup lubelski, w swoich pismach podkreślał, że żadne programy pomocowe, w tym finansowe, nie będą antidotum na kwestie demograficzne, jeżeli nie uzdrowi się ducha i umysłu ludzi. To jest kwestia szeroko pojętej kultury. Tutaj te kwestie demograficzne się rozstrzygają (…). Przypomnę słowa bł. Prymasa Wyszyńskiego, który mówił: „Naród to jest rodzina rodzin”. To w rodzinie kształtuje się fundament wspólnoty narodowej – mówił prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk PAN, specjalizujący się w historii Niemiec, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

M. Bartoszewicz: Jak ustawa, która ogranicza rolę rodzicielską, ma przyczynić się do poprawy zdrowia psychicznego, psychiatrycznego dzieci, skoro my nie mamy specjalistów. To jest nieadekwatne narzędzie do skali problemu

Ustawa o pomocy psychologa dla dzieci powyżej 13. roku życia bez zgody rodzica skupia się na tym, aby ograniczyć rolę rodziców w procesie zdrowotnym. W całej debacie publicznej nie zauważyłam jednego ważnego elementu, a mianowicie tego, czy mamy wystarczający zasób kadrowy do udzielania wsparcia. Obecnie w naszym kraju mamy 550 lekarzy, którzy są psychiatrami dziecięcymi. W samym Gorzowie Wielkopolskim, w którym mieszkam, mamy dwóch. Jak ustawa, która ogranicza rolę rodzicielską, ma przyczynić się do poprawy zdrowia psychicznego, psychiatrycznego dzieci, skoro my nie mamy specjalistów. To jest nieadekwatne narzędzie do skali problemu. W mojej ocenie podejmuje ona kroki w oparciu o sytuacje jednostkowe, ale dlaczego całe rodziny mają przez to cierpieć? Nie ma równowagi między prawem a problemem – mówiła Magdalena Bartoszewicz, przedstawiciel zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.