
Kolejne prowokacje ze strony Rosji i Białorusi
Nad Bałtykiem oraz w pobliżu granicy z Białorusią doszło w ostatnich godzinach do prowokacji. Wojsko i szef MON zapewniają, że sytuacja jest monitorowana i pod kontrolą.

Nad Bałtykiem oraz w pobliżu granicy z Białorusią doszło w ostatnich godzinach do prowokacji. Wojsko i szef MON zapewniają, że sytuacja jest monitorowana i pod kontrolą.

Białoruska telewizja państwowa poinformowała o zatrzymaniu obywatela Polski. Zarzuca mu się szpiegostwo. Według doniesień medialnych chodzi o krakowskiego karmelitę. To kolejna prowokacja – napisał Rzecznik Ministra Służb Specjalnych.

Dwóch aktywistów z Ostatniego Pokolenia weszło na teren Pałacu Prezydenckiego z banerem, który chcieli przykleić do pomnika marszałka Józefa Poniatowskiego. Interweniowały służby.

W piątek przed południem rosyjski samolot rozpoznawczy naruszył polską przestrzeń powietrzną nad Morzem Bałtyckim, został przechwycony przez parę dyżurną brytyjskich myśliwców i opuścił polską przestrzeń – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Uroczystości smoleńskie – jak co miesiąc – zakłócali prowokatorzy. Na to wszystko przyzwalała policja. Antoni Macierewicz zapowiada wiosek do prokuratury.

Poprzez zafundowany nam spektakl kolejny raz doświadczamy prowokacji, poniżenia, naruszania i obrażania uczuć religijnych a także do nawoływania i niszczenia wszystkiego, co wiąże się z świętą wiarą Polaków. (…) W imieniu ludzi wiary zwracamy się o stanowcze posunięcia prawne odpowiednich służb i niedopuszczanie do bezkarności takich zachowań. Przestrzeń publiczna w ostatnim czasie zbyt często wypełniana jest nienawiścią do ludzi wierzących – czytamy w komunikacie Akcji Katolickiej w Polsce w sprawie spektaklu „Radio Mariia”.

Choć wolność słowa i ekspresja artystyczna są prawami człowieka, które są zapisane m.in. w szeregu traktatów międzynarodowych, to jednak wolność ekspresji ma pewne granice (…). Należy odróżnić wolność ekspresji od obrażania mniejszości czy grup społecznych. W przypadku spektaklu cienka linia między prowokacją, kontrowersją a zwyczajnym prostym obrażaniem została przekroczona (…). Grupy, które czują się dobrze, bo są teraz promowane przez mainstream, media czy duże koncerny, po prostu czują się silniejsze, próbują zatem przemocowo narzucić nam swoją narrację – powiedziała Karolina Pawłowska, mecenas z Instytutu Logos, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Białoruscy żołnierze zagrozili otwarciem ognia w kierunku naszych żołnierzy – poinformował resort obrony narodowej. Do groźby miało dojść w środę, kiedy polscy wojskowi zlokalizowali grupę ok. 250 migrantów w pobliżu ogrodzenia granicznego.

Kolejne prowokacje i deptanie wszystkiego co święte. Taką strategię obrały środowiska lewicowe, w tym także aktywiści LGBT. W odpowiedzi pojawia się coraz więcej inicjatyw, które chcą stawać w obronie tradycyjnego modelu rodziny. To m.in. „Akcja przeciw antykulturze”, która rusza we wrześniu. Katolicy nie mogą dać zamknąć sobie ust. O tym, że właśnie tego chce nowa lewica, przekonywali się wielokrotnie choćby obrońcy życia.

W marszu z okazji 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego wziąłem udział w wyniku dziennikarskich obowiązków. O tym, co wydarzyło się później jest głośno we wszystkich mediach społecznościowych. Chciałem przygotować ujęcie do programu ze schodów prowadzących do Bazyliki Świętego Krzyża w Warszawie. Zauważyłem ludzi z tęczową flagą przyczepioną do flagi Polski. Czułem, że to prowokacja. Nie mogłem pozwolić na kolejną profanację figury Chrystusa „Sursum Corda” – powiedział Robert Zawadzki, dziennikarz TV Trwam w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rada Bezpieczeństwa poświęciła w czwartek kolejne posiedzenie na temat Bliskiego Wschodu głównie konfliktowi palestyńsko–izraelskiemu. Wskazywano na przemoc, prowokacje i zapalną retorykę jako na przyczyny niweczące wizję trwałego pokoju.

IPN stanowczo protestuje przeciw profanacji w Katyniu miejsca spoczynku tysięcy polskich oficerów zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 roku – oświadczył Instytut w reakcji na umieszczenie przez stronę rosyjską na cmentarzu tablic o jeńcach bolszewickich z 1920 r.
