Spróbuj pomyśleć
prof. Grzegorz Kucharczyk
prof. Grzegorz Kucharczyk

Jeden z bohaterów powieści „Znieważeni” Sándora Máraia, który mówił o podatności narodu niemieckiego na wykonywanie rozkazów przy ich jednoczesnej odporności na pedagogikę społeczną, dotknął sedna problemu, toczącego co najmniej od czasu reformacji niemiecką kulturę – zwłaszcza kulturę polityczną. Z drugiej strony nie było tak, jak twierdził powieściowy bohater, że Niemcy nie mieli wychowawców. Problem polegał na tym, że ich nie słuchali – zwrócił uwagę w swoim sobotnim felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk.
prof. Grzegorz Kucharczyk
prof. Grzegorz Kucharczyk

Państwo jawi się od czasów reformacji protestanckiej jako instytucja, która ma prawo, nawet obowiązek, wchodzić w kompetencje, które do tej pory były zastrzeżone dla władzy duchownej w epoce Christianitas. Najgłośniejszy przejaw tych ambicji, które przeniknęły do tradycji nie tylko niemieckiej, to jest zasada: czyja władza, tego religia. To jest zasada wpisana jako zasada pokoju religijnego w Rzeszy w 1555 r. na Sejmie w Augsburgu, ale przeforsowana i wysunięta przez stronę protestancką, która chciała się w ten sposób zabezpieczyć przed skutkami odrodzenia się katolicyzmu, który już się zaczął odradzać – powiedział prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk, historyk, podczas XVII Międzynarodowego Kongresu „Katolicy a tożsamość Europy” w Toruniu.
prof. Grzegorz Kucharczyk
prof. Grzegorz Kucharczyk
prof. Grzegorz Kucharczyk
prof. Grzegorz Kucharczyk
prof. Grzegorz Kucharczyk

„Jana Sobieskiego” trzeba szukać wśród ludzi dobrej woli, którym jeszcze chce się poznawać historię własną, historię chrześcijańskiej Europy. Jeżeli znajdziemy takie środowiska i ta wiedza będzie upowszechniana na różne sposoby, to „Jan III Sobieski” będzie w stanie zaistnieć i spełnić swoją rolę – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Polskiej Akademii Nauk, opowiadając o znaczeniu odsieczy wiedeńskiej z 1683 r. w kontekście dzisiejszego zagrożenia islamizacją Europy.

22 sierpnia 1939 roku omawiano zbliżającą się wojnę, którą miała zapoczątkować agresja Niemiec na Polskę. Hitler tego dnia już był pewien, że ma swobodne ręce na Wschodzie, ponieważ jego minister spraw zagranicznych, Joachim von Ribbentrop, znajdował się w samolocie lecącym do Moskwy, gdzie 23 sierpnia podpisze układ [Pakt Ribbentrop-Mołotow], który decydował o rozbiorze Polski i całej Europy Środkowej pomiędzy dwa totalitarne mocarstwa: Niemcy i Związek Sowiecki. Hitler bez ogródek mówił do swoich generałów pod koniec sierpnia, że w tej wojnie nie chodzi o jakieś cele militarne, ale o biologiczne zniszczenie narodu polskiego – podkreślił prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
