Klucz do szukania odpowiedzi na to, jak Berlin zachowuje się wobec Ukrainy, leży w relacjach Niemiec z Rosją (…). Z dużą wstrzemięźliwością trzeba oceniać sygnały, które wychodzą od nowego kanclerza Olafa Scholza, który mówi, że intencją niemieckiej dyplomacji jest doprowadzenie do reaktywacji tzw. formatu normandzkiego, czyli rozmów na linii Rosja-Ukraina-Niemcy-Francja. W tym formacie to Niemcy i Rosja odgrywały kluczową rolę, więc jakbyśmy nie patrzyli na niemiecką politykę w kontekście napięcia na linii Ukraina-Rosja, to widać wyraźnie, że Niemcy nie zamierzają występować w roli adwokata ukraińskiej niepodległości, bo kluczowe są dla nich relacje z Rosją – mówił prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.