fot. PAP/Radek Pietruszka

M. Morawiecki powołuje klub parlamentarny. Na horyzoncie nowa siła polityczna

Mateusz Morawiecki ogłosił w Sejmie powołanie nowego klubu parlamentarnego „Rozwój Plus”, mimo że były premier i 40 posłów nadal pozostają – przynajmniej formalnie – członkami partii Prawo i Sprawiedliwość. Z drugiej strony prezes Jarosław Kaczyński pisz wprost o rozłamie i że stało się to, co było do przewidzenia.

Termin ultimatum postawionego rozłamowcom minął w ubiegłym tygodniu. Mateusz Morawiecki i posłowie, którzy go poparli, liczyli, że zostaną usunięci z partii za niepodpisanie partyjnej „lojalki”. We wtorek wieczorem kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zadecydowało inaczej.

– Komitet Polityczny zatwierdził listę osób, które nie dopełniły tego wymogu i kieruje tę sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej – poinformował rzecznik PiS, Rafał Bochenek.

Były premier nie chciał czekać na werdykt rzecznika dyscyplinarnego. W środę wczesnym rankiem pochwalił się nowym logo swojego stowarzyszenia, a chwilę później w Sejmie ogłosił powstanie nowego klubu parlamentarnego o dobrze już znanej nazwie „Rozwój Plus”.

– W ramach Stowarzyszenia prowadzimy bardzo dużo działań, inicjatyw o charakterze eksperckim, rozwojowym, think-tankowym. A tutaj będziemy mieli polityczną płaszczyznę do działania – oznajmił Mateusz Morawiecki.

Do Mateusza Morawieckiego dołączył też nowy poseł z Prawa i Sprawiedliwości, Piotr Uściński. Ostatecznie nowy klub ma liczyć 39 posłów, jednego senatora oraz trzech europarlamentarzystów. Tymczasem rzecznik PiS, Rafał Bochenek, przekonuje, że według prawa Mateusz Morawiecki nie może wnosić o powołanie nowego klubu parlamentarnego.

– Dopóki nie złożą rezygnacji, to formalnie są członkami Prawa i Sprawiedliwości, a to że już mentalnie są po drugiej stronie, to wiemy – powiedział Rafał Bochenek.

Tymczasem klub parlamentarny „Rozwój Plus” został już zarejestrowany i zdążył się ukonstytuować – odpowiedział rzecznikowi swojej byłej partii poseł prof. Krzysztof Szczucki.

– Byłem zawieszany, przez trzy ostatnie miesiące nikt ze mną nie odbył rozmowy i przestało mnie to interesować – zaznaczył polityk.

Prezes Jarosław Kaczyński, pisząc o największym od lat rozłamie w swojej partii,  stwierdził, że „stało się to, co było do przewidzenia” i wskazał na postawę byłego premiera jako powód pęknięcia.

„Do końca podejmowałem próby porozumienia, niestety Mateusz Morawiecki ewidentnie miał w głowie swój własny plan polityczny, realizowany na bazie rozłamu PiS. Rozłam, którego dokonał, nastąpił w najbardziej nieodpowiednim momencie z punktu widzenia Polski i służy tym, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie” – stwierdził szef partii.

Satysfakcji z sytuacji w obozie największego politycznego wroga nie ukrywa Donald Tusk.

– Każda telenowela budzi często negatywne emocje (…), a mnie się ten serial całkiem podoba, muszę powiedzieć – stwierdził premier.

Mateusz Morawiecki łowi nie tylko w Sejmie. Nowe stowarzyszenie próbuje też przejmować struktury i działaczy Prawa i Sprawiedliwości w regionach.

Posłowie należący do Stowarzyszenia „Rozwój Plus”, czyli de facto nowej partii, przekonują, że w sprawach ważnych dla Polski będą współpracować z byłymi kolegami. Jednak poseł Jarosław Krajewski z Prawa i Sprawiedliwości wskazał, że otoczenie Matusza Morawieckiego i on sam dolali oliwy do niepotrzebnego ognia, co jest na rękę wyłącznie obozowi władzy.

– Są politycy prawicy, którzy wchodzą w taką narrację i zamiast zająć się Donaldem Tuskiem, zamiast zająć się pracą parlamentarną, zajmują się koleżankami i kolegami. To według mnie jest zupełnie niepotrzebne i nie tego oczekują od nas Polacy – stwierdził parlamentarzysta.

Nieoficjalnie trwają rozmowy pomiędzy ludźmi Mateusza Morawieckiego a Polską 2050, która współtworzy rząd, o potencjalnym połączeniu sił. Tak samo Polskie Stronnictwo Ludowe sonduje możliwe połączenie sił z grupą byłego premiera.

TV Trwam News

drukuj