Importowane z Niemiec mięso częściowo jest przetwarzane w Polsce. A skoro wyobrażamy sobie, że dany producent funkcjonuje na terytorium naszego kraju, to jednocześnie myślimy, że produkowana przez niego żywność jest z polskiego surowca. Okazuje się, że niekoniecznie. Na takich nieuczciwych praktykach rolniczych można zarobić bardzo dużo, w związku z czym fałszowanie żywności było, jest i będzie ogromną plagą. Dopóki nie ujednolicimy systemu nadzoru nad produkcją i wprowadzaniem na rynek żywności, to do takich zafałszowań będzie dochodziło – zwróciła uwagę Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.