
[Jestem w Kościele] Kościół to nie sala koncertowa!
Ostatnio głośno było o koncercie muzyki żydowskiego kompozytora, który miał się dziś odbyć w kościele farnym we Wrześni. Miał, bo ostatecznie został odwołany za sprawą m.in. europosła Grzegorza Brauna. Powodem kontrowersji był fakt, że muzyka żydowska miała rozbrzmiewać właśnie w świątyni katolickiej, a w planach było wykonanie np. pieśni chanukowej po niemiecku przez chóry dziecięce z Wrześni. Oczywiście to natychmiast ściągnęło dyżurnych tropicieli antysemityzmu, ale skoro już temat żyje, to z tej okazji warto spojrzeć na problem szerzej – czy kościół jest właściwym miejscem do organizowania jakichkolwiek koncertów? Przecież całej afery by w ogóle nie było, gdyby świątynie były wykorzystywane zgodnie ze swoim przeznaczeniem.











