Fakty są takie, że list gończy nie ma w ogóle do mnie zastosowania – po pierwsze dlatego, że nie przebywam na terytorium kraju i rządzący o tym doskonale wiedzą. Po drugie, oni mają wiedzę na temat miejsca mojego pobytu. Informacje na ten temat przekazali im obrońcy. Ta wiedza jest w dyspozycji Komisji Europejskiej, w tym sensie, że jestem objęty ochroną prawną ze strony rządu węgierskiego z racji politycznych szykan i bezprawnych, kryminalnych represji, które podejmuje rząd Tuska. Więc również ta przesłanka, która jest warunkiem wydania listu gończego, nie była spełniona, a mimo to list gończy wydali. Dlaczego? Bo chodzi tutaj o hucpę, o igrzyska organizowane w mediach – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Zbigniew Ziobro, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister sprawiedliwości.