fot. TV Trwam

Pos. prof. K. Szczucki: Rządzący teraz nie mają problemu, żeby wybierać sędziów na tych samych zasadach, które do tej pory kwestionowali

Dzisiejsi rządzący przez całe lata mówili, że ustawa uchwalona przez poprzednią większość sejmową, która umożliwia Sejmowi wybór sędziów do KRS, jest niezgodna z konstytucją, z prawem międzynarodowym. Kiedy mają większość w Sejmie i kończy się kadencja Krajowej Rady Sądownictwa, nie mają problemu z tym, żeby przystąpić do wybierania sędziów na tych samych zasadach, jakie do tej pory kwestionowali – powiedział poseł Krzysztof Szczucki z Prawa i Sprawiedliwości na antenie Radia Maryja w czwartkowej audycji „Aktualności dnia”.

Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, wydał obwieszczenie o rozpoczęciu procedury zgłaszania kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Wcześniej przewodniczący Nowej Lewicy zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania noweli Ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapowiedział, że jeśli do tego nie dojdzie, rozpocznie procedurę na podstawie obecnego prawa.

– Dzisiejsi rządzący przez całe lata mówili, że ustawa uchwalona przez poprzednią większość sejmową, która umożliwia Sejmowi wybór sędziów do KRS, (…) jest niezgodna z konstytucją, z prawem międzynarodowym. Bez podstaw prawnych i faktycznych głosili takie tezy. Kiedy mają większość w Sejmie i kończy się kadencja KRS – nazywaną przez nich neo-KRS – nie mają problemu z tym, żeby przystąpić do wybierania sędziów na tych samych zasadach, jakie do tej pory kwestionowali – zwrócił uwagę poseł Krzysztof Szczucki.

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji zaznaczył, że „władzy nie zależy na kompromisie. Gdyby zależało jej na sprawnym działaniu wymiaru sprawiedliwości, a to jest fundament, żeby państwo funkcjonowało sprawnie w obliczu kryzysów, to sądy muszą być niezależne i niezawisłe”.

– Mogą mieć różne pomysły. Po pierwsze, muszą być to pomysły zgodne z konstytucją. Po drugie, trzeba je konsultować i dyskutować z prezydentem. On jest ważnym uczestnikiem procesu legislacyjnego, bo od jego podpisu zależy wejście w życie ustawy. (…) Gdyby ministrowi sprawiedliwości zależało na przeforsowaniu ustawy, uzgadniałby ją z prezydentem i być może wprowadziłby poprawki, które pozwoliłyby ją podpisać. Ale od początku jest pozycja konfrontacyjna. Marszałek Czarzasty uczynił sobie agendę polityczną z atakowania prezydenta. Ledwo wszedł do Sejmu, a teraz chce się wybudować na popularności Karola Nawrockiego. To wszystko prowadzi do tego, że prawdopodobnie nadal nie będziemy w stanie naprawić wymiaru sprawiedliwości – powiedział gość Radia Maryja.

10 marca 2026 r. odbędzie się termin rozprawy w sprawie wniosku grupy posłów, w którym zaskarżone są przepisy odnoszące się do procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sejm już po raz czwarty nie wybrał zgłoszonych posłów na sędziów TK.

– Powód oczekiwania – wbrew literze prawa i konstytucji – jest taki, aby jak najpóźniej wybrać sędziów po to, żeby zabetonować TK na okres, kiedy prawdopodobnie prawica odzyska władzę w Polsce. Później zaczną się kadencje sędziów i będą trwały przez całą następną kadencję Sejmu. (…) TK powinien być obsadzany w sposób systematyczny, racjonalny i ludźmi, którzy są w stanie unieść się ponad bieżący spór polityczny. A nazwiska, które pojawiają się w przestrzeni publicznej, takimi nie są – wskazał poseł PiS.

Cała rozmowa z posłem Krzysztofem Szczuckim dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj