Wpisy

Pos. Z. Kuźmiuk o połączeniu mrożenia cen energii z tzw. ustawią wiatrakową: Ta ustawa ma wywrzeć presję na pana prezydenta, żeby się na to zgodził

Z jednej strony przybliżenie wiatraków do zabudowań mieszkalnych do 500 metrów, a z drugiej strony propozycja, żeby na te ostatnie trzy miesiące roku stosować jeszcze ciągle obowiązującą tarczę energetyczną, jest klasycznym szantażem. Ta ustawa ma wywrzeć presję na pana prezydenta, żeby się na to zgodził – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

A. Paluch: Nowy projekt ustawy wiatrakowej to posunięcie się za daleko

Obecny projekt ustawy wiatrakowej jest liberalizacją, która posuwa się za daleko. Z Niemiec napływają informacje o demontowaniu farm wiatrowych. Teraz całe te mocno wyeksploatowane urządzenia przywędrują do Polski. To rzecz, której należy się bać. Celów politycznych nie można osiągać po trupach. USA wycofały się ze wszystkich ustaleń porozumienia paryskiego, a Donald Trump mówi o korzystaniu z surowców kopalnych. To powinno dać do myślenia – zaznaczyła poseł Anna Paluch z Prawa i Sprawiedliwości, członek sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, na antenie Radia Maryja we wtorkowej audycji „Aktualności dnia”.

Z. Kuszlewicz krytycznie o pomyśle postawienia farm wiatrowych w lasach: Co z tego, że będzie pozyskiwany prąd, skoro to jest kosztem naszej ojczystej przyrody? Albo jesteśmy zakładem, albo lasem

Nie widzę żadnego pozytywu w takim działaniu. Co z tego, że będzie pozyskiwany prąd, skoro to jest kosztem naszej ojczystej przyrody? Albo idziemy w jednym kierunku i chronimy ją, albo też nie. Albo jesteśmy zakładem, albo lasem – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Zbigniew Kuszlewicz, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”, krytycznie odnosząc się do pomysłu postawienia farm wiatrowych na terenach wydzierżawionych od Lasów Państwowych.

Właściciele nieruchomości mogą stracić działki pod budowę farm wiatrakowych

Firma wiatrakowa będzie mogła zbudować farmę wiatrakową niemalże w każdym miejscu w Polsce i to bez zgody samorządu oraz właściciela terenu. Budowa wiatraków będzie uznana za cel publiczny, a to oznacza wywłaszczenie dla właścicieli gruntów. Takie rozwiązania szykuje nowa większość sejmowa w projekcie ustawy o zamrożeniu cen energii. Projekt przedstawiony przez Koalicję Obywatelską i Trzecią Drogę już doprowadził do wyparowania 5,5 miliarda złotych z giełdy.