
CBOS: 75 procent Polaków jest za budową elektrowni jądrowej w kraju
Wojna na Ukrainie przyczyniła się do zwiększenia akceptacji planów budowy elektrowni jądrowych; obecnie 75 proc. Polaków popiera taką inwestycję w kraju – wynika z sondażu CBOS.

Wojna na Ukrainie przyczyniła się do zwiększenia akceptacji planów budowy elektrowni jądrowych; obecnie 75 proc. Polaków popiera taką inwestycję w kraju – wynika z sondażu CBOS.

Doszło do porozumienia o współpracy i poparciu dla projektu budowy w Pątnowie elektrowni jądrowej w technologii koreańskiej. Zawarły je dziś Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz koreański resort handlu, przemysłu i energii.

Po ostatnich owocnych rozmowach z wiceprezydent USA Kamalą Harris i sekretarz energii Jennifer Granholm potwierdzamy realizację projektu jądrowego w sprawdzonej i bezpiecznej technologii WECNuclear (Westinghouse Nuclear) – poinformował w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Florian Naumczyk, główny ekspert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, podkreśla, że Polska jest gotowa na walkę ze skutkami kolejnej w historii ewentualnej awarii elektrowni jądrowej.

Czy niemiecki rząd może się rozpaść? Według tamtejszym mediów może się do tego przyczynić spór o elektrownie jądrowe.

Z punktu widzenia każdego z nas nie jest ważne, co teraz się dzieje, tylko czy jest szansa na to, że zakończy się problem, który został zidentyfikowany. Jeżeli mówimy o cenach energii, to nie mam przekonania, że podjęte w najbliższej perspektywie rozwiązania technologiczne, inwestycyjne doprowadzą do sytuacji, w której znajdziemy tańsze źródło energii. Nie podejmujemy takich działań. Dlaczego nie budujemy elektrowni jądrowej, dlaczego nie przyśpieszamy tego procesu? Jeżeli nie zaczniemy budować elektrowni jądrowej, to nigdy nie wyjdziemy z problemu związanego z dostępem do taniej energii. Jeżeli nie wypowiemy kontraktu ETS, czyli opłat za emisję dwutlenku węgla, to będziemy płacić i płakać – wskazał dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, w programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

Stany Zjednoczone przekazały Polsce ofertę dotyczącą budowy elektrowni atomowej. USA chce wybudować w naszym kraju sześć reaktorów atomowych. To kolejna oferta po Francji i Korei Południowej. Wybór oferty będzie podyktowany m.in. kwestiami geopolitycznymi – wskazują eksperci.

Przeciwnych budowie dużych elektrowni jądrowych jest 13 proc. Polaków, a 64 proc. to zwolennicy przyspieszenia prac nad takimi elektrowniami – wynika z badania ARC Rynek i Opinia. Od kilku lat liczba przeciwników atomu w Polsce maleje – dodano.

W niedzielę koncern OMV poinformował, że w minionych dniach do Austrii trafiało o połowę mniej gazu, niż powinno. Minister energetyki zapowiedziała w niedzielę wieczorem w programie „ZiB 2 am Sonntag”, że w razie braku gazu reaktywowana zostanie zasilana węglem elektrociepłownia Mellach (Styria), aby „w sytuacji awaryjnej” można było tam ponownie wytwarzać energię elektryczną i dostarczać ciepło.

Wielkopolska jest rozpatrywana jako miejsce lokalizacji elektrowni jądrowej – potwierdził w środę premier Mateusz Morawiecki. O potwierdzenie lokalizacji jednej z planowanych elektrowni jądrowych na terenie regionu poprosił w liście szefa rządu marszałek województwa.

Mimo zachęt Francji i Korei Południowej, najbliżej budowy elektrowni jądrowych w Polsce są Amerykanie. Podpisanie umowy możliwe już za niespełna dwa lata – napisał w dzisiejszym materiale „Jeśli atom, to z USA?” „Dziennik Gazeta Prawna”.

Minister klimatu Michał Kurtyka ocenia, że budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce powinna ruszyć w 2026 r., pierwszy reaktor – w 2033 r., a w 2040 r. powinno działać sześć bloków jądrowych.
